Eduardo Camavinga wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, ale nie w taki sposób, jakiego oczekiwał. Jak donoszą media, 23-letni pomocnik może opuścić Real Madryt po drastycznym spadku formy. Sytuację błyskawicznie chce wykorzystać Inter Mediolan.
Przyszłość reprezentanta Francji w stolicy Hiszpanii stanęła pod znakiem zapytania wraz z przyjściem nowego trenera. José Mourinho nie uważa pomocnika za postać nietykalną, co otwiera drogę do negocjacji. Camavinga, który kosztował 31 milionów euro, przeżywa obecnie najtrudniejszy moment w karierze. Jego dyspozycja była na tyle słaba, że Didier Deschamps pominął go przy wysyłaniu powołań na ostatnie mistrzostwa świata. To bolesny cios dla zawodnika mającego na koncie 29 występów w barwach narodowych.
Inter Mediolan wkracza do gry o pomocnika
Mistrz Włoch bacznie obserwuje sytuację na linii Madryt – Mediolan. Cristian Chivu poszukuje wzmocnień do środka pola, które wniosłyby więcej siły fizycznej obok takich graczy jak Barella czy Calhanoglu. Choć Real Madryt jest gotowy wysłuchać ofert za swojego gracza, sam Camavinga desperacko chce zostać na Santiago Bernabeu. Inter Mediolan złożył już zapytanie o dostępność Francuza, wiedząc, że cena za pomocnika, którego kontrakt obowiązuje do 2029 roku, będzie wymagała ogromnych nakładów finansowych.
Władze Nerazzurrich muszą zmierzyć się z wysokimi oczekiwaniami finansowymi Królewskich, podczas gdy alternatywą pozostaje Manu Koné z Romy wyceniany na 50 milionów euro. Sytuacja Camavingi jest jednak wyjątkowa ze względu na jego status jednego z najbardziej wartościowych pomocników w Europie. Mimo że piłkarz nie chce odchodzić, stanowisko Mourinho i chęć przebudowy składu przez Real Madryt mogą zmusić go do zmiany otoczenia jeszcze tego lata. Włoski gigant czeka na konkretny sygnał dotyczący ostatecznej ceny.
