Barcelona planuje sprowadzenie nowego napastnika w letnim oknie transferowym. Scenariusz, w którym Robert Lewandowski odchodzi z klubu po wygaśnięciu kontraktu, staje się coraz bardziej prawdopodobny. Choć głównym celem transferowym pozostaje Julian Alvarez, trudna sytuacja finansowa zmusza działaczy do szukania tańszych alternatyw. Jedną z nich jest Armando Gonzalez, który właśnie publicznie zadeklarował chęć gry w barwach Dumy Katalonii.
Przedstawiciele Barcelony odbyli już rozmowy z agentami zawodnika na początku tego roku. Gonzalez w rozmowie z dziennikiem Sport nie krył entuzjazmu na myśl o przenosinach do Hiszpanii. Piłkarz nazwał zespół prowadzony niegdyś przez Pepa Guardiolę mitycznym i docenił pracę, jaką obecnie wykonuje Hansi Flick. Przyznał, że gra dla jednej z najlepszych drużyn w historii jest marzeniem każdego zawodnika i byłby bardzo wdzięczny, gdyby taka szansa się pojawiła.
Wspólna gra z Lamine Yamalem wielkim celem
Jednym z głównych powodów, dla których Gonzalez chce trafić na Camp Nou, jest możliwość występów u boku Lamine Yamala. Napastnik uważa młodego Hiszpana za jednego z najlepszych piłkarzy na świecie i podziwia jego regularność. Gonzalez podkreślił, że dzielenie szatni z takimi talentami to jego sportowy cel. Jeśli los pozwoli mu na wspólną grę z Yamalem, uzna to za wyjątkowe wyróżnienie w swojej karierze zawodowej.
Mimo jasnych deklaracji zawodnik stara się zachować chłodną głowę i skupia się na codziennej pracy. Jego ojciec oraz agenci dbają o to, by spekulacje transferowe nie rozpraszały go w trakcie sezonu. Gonzalez zaznaczył, że jeśli transfer nie dojdzie do skutku teraz, będzie ciężko pracował, aby zapracować na taką okazję w przyszłości. Obecnie czeka na rozwój wydarzeń, podczas gdy Barcelona analizuje swoje możliwości finansowe przed letnim rynkiem.
