Przyszłość Rafaela Leao w Mediolanie wydaje się przesądzona. Jak donosi Calciomercato, AC Milan oraz Fenerbahce prowadzą intensywne negocjacje w sprawie transferu portugalskiego skrzydłowego do Stambułu. Choć zawodnik pożegnał się już z kibicami na San Siro pod koniec ubiegłego sezonu, finalizacja transakcji wciąż stoi pod znakiem zapytania przez twarde stanowisko obu klubów.
Kością niezgody pozostają finanse, ponieważ Milan wycenia swojego asa na 60 milionów euro. Fenerbahce zdołało wyprzedzić w wyścigu Galatasaray, ale ich pierwsza oferta opiewająca na 40 milionów euro została natychmiast odrzucona. Zespół prowadzony przez Ismaila Kartala na razie nie wykazuje chęci do znaczącego podniesienia propozycji, co tworzy patową sytuację w rozmowach między 19-krotnymi mistrzami Włoch a tureckim gigantem.
Jorge Mendes wkracza do akcji
W sprawę zaangażowany jest słynny agent Jorge Mendes, który pracuje nad wypracowaniem porozumienia satysfakcjonującego każdą ze stron. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że sam Rafael Leao postawił twarde warunki finansowe. Piłkarz oczekuje rocznego wynagrodzenia na poziomie 10 milionów euro, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla budżetu ekipy z Turcji. Mimo tych przeszkód, klub ze Stambułu nie zamierza rezygnować z walki o podpis Portugalczyka.
Dla Milanu sprzedaż Leao to szansa na potężny zastrzyk gotówki, dlatego klub zamierza wycisnąć z tej transakcji każdy cent. Choć zawodnik dołączył do obozu przygotowawczego Rubena Amorima, jego odejście jest uznawane za niemal pewne. Włodarze z Mediolanu podjęli już decyzję o spieniężeniu karty zawodniczej zdobywcy Scudetto z 2022 roku, a negocjacje z Fenerbahce są kontynuowane w dobrej wierze.
