Inter Mediolan jest gotowy porzucić starania o Curtisa Jonesa, jeśli Liverpool nie obniży swoich żądań finansowych w najbliższych tygodniach. Jak donoszą media, mistrzowie Włoch jasno zakomunikowali, że nie zamierzają przepłacać za pomocnika reprezentacji Anglii.
Sytuacja na linii Mediolan – Liverpool staje się coraz bardziej napięta. Władze Interu uważają, że kwota 35 milionów funtów, jakiej oczekują Anglicy, jest zdecydowanie zbyt wysoka. Włosi złożyli już kilka ofert, z których ostatnia była niższa od wyceny o około 14 milionów funtów. Liverpool pozostaje jednak nieugięty, argumentując, że rynek transferowy wykreował wysokie ceny za sprawdzonych graczy z Premier League, nawet jeśli Jonesowi został tylko rok do końca kontraktu.
Determinacja zawodnika kontra twarde negocjacje klubów
Sam Curtis Jones jest zdecydowany na zmianę otoczenia i wskazał Inter Mediolan jako swój preferowany kierunek. 25-latek odrzucił inne propozycje, licząc na regularną grę w Serie A oraz występy w Lidze Mistrzów. W Mediolanie miałby wypełnić lukę w środku pola, gdzie niepewna pozostaje przyszłość takich graczy jak Davide Frattesi czy Henrikh Mkhitaryan. Mimo profesjonalizmu Jonesa i jego wszechstronności, brak regularnych występów w Liverpoolu skłania go do odważnego kroku.
Obecnie negocjacje znajdują się w martwym punkcie, a presja na obu klubach rośnie z każdym dniem. Inter Mediolan poinformował już drugą stronę, że jeśli nie nastąpi znaczący ruch w kwestii ceny, klub zacznie realizować alternatywne cele transferowe. Liverpool musi teraz zdecydować, czy zaryzykować utratę wychowanka za darmo w przyszłym roku, czy zaakceptować niższą ofertę od mistrzów Włoch, którzy nie zamierzają ulec presji finansowej z Anfield.
