Chelsea oraz Manchester United wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Felixa Nmechy, 25-letniego pomocnika Borussii Dortmund. Jak donoszą media, oba kluby wyprzedziły Newcastle United, które wycofało się z walki o reprezentanta Niemiec.
Felix Nmecha zapracował na miano jednego z najbardziej solidnych pomocników w Bundeslidze od czasu przenosin z Wolfsburga w 2023 roku. W barwach Borussii Dortmund rozegrał już ponad 100 spotkań, w których zdobył 13 bramek i zanotował osiem asyst. Jego wysoka forma podczas trwających mistrzostw świata, gdzie wpisał się na listę strzelców w meczu z Curacao oraz asystował przy zwycięskim trafieniu przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej, tylko podbiła zainteresowanie ze strony angielskich potęg.
Problemy kadrowe zmuszają gigantów do zdecydowanych ruchów
Manchester United desperacko szuka wzmocnień w środku pola po tym, jak Casemiro odszedł z klubu na zasadzie wolnego transferu. Sytuację pogarsza fakt, że Manuel Ugarte nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a dodatkowo z powodu poważnej kontuzji kolana zostanie wykluczony z gry w nadchodzącym sezonie. Skauci z Old Trafford od dłuższego czasu bacznie obserwują Nmechę, widząc w nim idealnego kandydata do załatania dziury w formacji, która wymaga natychmiastowej przebudowy.
W Londynie sytuacja wygląda podobnie, choć motywacje są inne. Chelsea rozważa sprowadzenie Niemca ze względu na niepewną przyszłość Enzo Fernandeza, który jest łączony z Realem Madryt. Dodatkowo Romeo Lavia i Dario Essugo zmagali się z problemami zdrowotnymi przez cały sezon 2025/26. Umiejętności techniczne Nmechy oraz jego czytanie gry sprawiają, że jest on postrzegany jako priorytetowy cel transferowy, mogący zapewnić stabilizację w zespole prowadzonym przez Xabiego Alonso.
Choć początkowe doniesienia sugerowały, że Borussia Dortmund będzie domagać się za swojego asa aż 100 milionów euro, ostateczna kwota może być niższa. Niemiecki klub jest otwarty na rozmowy i gotowy do negocjacji, jeśli zainteresowane strony przedstawią konkretne oferty. Newcastle United, mimo wcześniejszego zainteresowania, ostatecznie zrezygnowało z walki o zawodnika, co otwiera drogę do bezpośredniego starcia między Chelsea a Manchesterem United w najbliższych tygodniach okienka transferowego.
