Sytuacja Enzo Fernandeza w Londynie staje się coraz bardziej napięta. Jak informuje Fabrizio Romano, negocjacje w sprawie nowego kontraktu pomocnika utknęły w martwym punkcie. Brak porozumienia między obozem zawodnika a władzami Chelsea doprowadził do eskalacji konfliktu, który przeniósł się na grunt dyscyplinarny. Klubowa hierarchia, w porozumieniu z trenerem Liamem Roseniorem, zdecydowała o nałożeniu na piłkarza kary zawieszenia na dwa mecze.
This is when the issue started, then Enzo’s quotes in public.
Chelsea decided for a two match sanction; the whole hierarchy, together with Rosenior.
🎥➕ https://youtu.be/IIWMy6-qSBU https://t.co/e2uMboVPpU
Problemy zaczęły się już w marcu, a oliwy do ognia dolały publiczne wypowiedzi 25-letniego Argentyńczyka, który po dotkliwej porażce z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów otwarcie poddał w wątpliwość swoją przyszłość na Stamford Bridge. Mimo że obecna umowa wiąże go z klubem aż do 2032 roku, pomocnik niedawno zmienił agentów i jest gotowy na poszukiwanie nowych wyzwań, jeśli warunki finansowe nie zostaną poprawione.
Sytuację uważnie monitoruje Real Madryt, który widzi w Fernandezie cel transferowy na lato 2026 roku. Chelsea musi liczyć się również z aspektem finansowym ewentualnej sprzedaży – zgodnie z zapisami przy transferze z Benfiki, aż 5 procent kwoty kolejnej transakcji trafi do jego macierzystego klubu, River Plate.
