Gwiazdor Atletico odejdzie do Barcelony? Dyrektor sportowy przerywa milczenie w sprawie transferu

Jarosław ZającJarosław Zając
15 marca 2026 17:15
Gwiazdor Atletico odejdzie do Barcelony? Dyrektor sportowy przerywa milczenie w sprawie transferu
Źródło: football-espana.net

Atletico Madryt wyrasta na głównego bohatera plotek transferowych po doniesieniach o możliwym przejściu Juliana Alvareza do Barcelony. Choć komentarze argentyńskiego napastnika podgrzały atmosferę, klub z Madrytu jest zdeterminowany, by zatrzymać go na Riyadh Air Metropolitano. Dyrektor sportowy Mateu Alemany musiał osobiście zmierzyć się z narastającymi spekulacjami.

Alemany stanowczo ucina wszelkie dyskusje o odejściu snajpera, porównując jego sytuację do historii Antoine'a Griezmanna. Podkreśla, że 26-latek ma ważny kontrakt przez kolejne cztery lata i jest szczęśliwy w stolicy Hiszpanii. Dyrektor zaznacza, że słowa piłkarza są błędnie interpretowane przez media, a klub liczy nawet na przedłużenie obecnej umowy. Według niego jedyną istotną wiadomością jest nadzwyczajna forma sportowa, jaką prezentuje zawodnik w ostatnich meczach.

Nowy inwestor i walka o ćwierćfinał Ligi Mistrzów

W klubie doszło do dużych zmian właścicielskich, gdy fundusz Apollo Sports Capital przejął większościowe udziały. Alemany uspokaja jednak, że struktura zarządzająca pozostaje bez zmian, co ma dać projektowi jeszcze większą siłę. Nowy inwestor stawia na kontynuację dotychczasowej wizji sportowej, co w krótkim terminie gwarantuje stabilizację wewnątrz organizacji. Dyrektor sportowy widzi w tym ruchu szansę na dalszy rozwój potęgi madryckiego zespołu.

Mimo wysokiego zwycięstwa 5:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Tottenhamem, w Madrycie panuje pełna koncentracja przed rewanżem. Alemany przypomina o bolesnych doświadczeniach z przeszłości i przestrzega przed lekceważeniem rywala. Wskazuje na przykład Barcelony w Pucharze Króla jako dowód na to, że w europejskich pucharach powroty są możliwe. Tottenham zajmuje czwarte miejsce w fazie ligowej, co czyni ich przeciwnikiem najwyższej klasy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!