Marcos Llorente wyrasta na jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w hiszpańskim futbolu. Gwiazdor Atletico Madryt publicznie podziękował brytyjskiemu dziennikowi The Telegraph za artykuł, w którym oskarżono go o szerzenie niebezpiecznych teorii spiskowych. Piłkarz uważa, że krytyka tylko pomaga mu w dotarciu do szerszego grona odbiorców.
Hiszpański zawodnik od dawna promuje alternatywne przekonania, które budzą ogromne emocje. Llorente otwarcie kwestionuje wpływ słońca na raka skóry oraz wierzy w teorię o chemtrails, czyli rzekomym kontrolowaniu populacji przez rządy za pomocą smug kondensacyjnych. Na swoim Instagramie opublikował zrzut ekranu z tekstem gazety, nazywając go wiadomością z sensem i substancją. Stwierdził, że nie każdy jest na tym samym etapie zrozumienia pewnych kwestii, co on sam.
Kontrowersyjne okulary i logo przypominające symbol SS
To nie pierwszy raz, gdy 31-latek szokuje opinię publiczną swoimi działaniami poza boiskiem. Piłkarz regularnie używa specjalnych okularów z czerwonymi i żółtymi szkłami, które mają chronić jego wzrok przed sztucznym światłem. Ostatnio na imprezę przebierańców założył kostium butelki kremu do opalania z napisem sugerującym ochronę przed własną biologią. Takie zachowania wywołują reakcje nawet na szczeblu rządowym, co potwierdzają komentarze hiszpańskiego ministra zdrowia cytowane w mediach.
Przeszłość zawodnika również budzi wątpliwości, szczególnie w kontekście jego działalności biznesowej. Dwa lata temu Llorente otworzył kawiarnię, której logo wywołało falę oburzenia. Znak graficzny składał się z dwóch stylizowanych liter S, które zdaniem wielu obserwatorów łudząco przypominały symbol nazistowskiej organizacji paramilitarnej SS. Mimo licznych głosów krytyki, piłkarz deklaruje, że nie zamierza marnować czasu na hałas napotykany po drodze i kontynuuje swoją misję.
