Juventus wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Richarlisona, napastnika Tottenhamu. Jak donoszą media, klub z Turynu jest gotowy wyłożyć na stół kwotę rzędu 20-25 milionów euro. To sensacyjna wycena, biorąc pod uwagę, że Brazylijczyk trafiał do Londynu za znacznie większe pieniądze.
Władze Juventusu widzą w 29-letnim zawodniku idealne wzmocnienie linii ataku, które jednocześnie nie zrujnuje klubowego budżetu. Richarlison wchodzi w ostatni rok kontraktu z Tottenhamem, co stawia Włochów w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej. Choć wcześniej pojawiały się plotki o kierunku saudyjskim, piłkarz preferuje pozostanie na najwyższym europejskim poziomie. Juventus analizuje ten ruch pod kątem finansowym, ponieważ wymagania płacowe Brazylijczyka mieszczą się w obecnej strukturze płac zespołu z Turynu.
Relacje na linii Turyn-Londyn kluczem do transferu
Dyrektor generalny Giovanni Carnevali oraz trener Roberto De Zerbi, którzy współpracowali wcześniej w Sassuolo, mogą odegrać kluczową rolę w sfinalizowaniu transakcji. De Zerbi poszukuje napastnika zdolnego do gry w systemie z dwoma atakującymi, a Richarlison ze swoją wszechstronnością idealnie pasuje do tej koncepcji. Choć priorytetem pozostaje Randal Kolo Muani, to właśnie Brazylijczyk jest obecnie najbardziej realnym celem transferowym ze względu na niższą cenę odstępnego, którą Tottenham jest skłonny zaakceptować.
Sytuacja w ataku Juventusu jest dynamiczna, zwłaszcza w kontekście rozmów o nowym kontrakcie dla Dusana Vlahovicia. Richarlison, który w poprzednim sezonie Premier League zdobył 12 bramek, szuka świeżego startu po okresie naznaczonym kontuzjami i wahaniami formy. Dla Tottenhamu sprzedaż zawodnika tego lata to ostatnia szansa na zarobek, zanim jego umowa wygaśnie. Włosi zamierzają to wykorzystać, oferując kwotę, która jeszcze rok temu zostałaby uznana za zbyt niską.
