Gwiazdor Atletico Madryt podjął decyzję. Chce tylko jednego klubu, ale na drodze stoi potężna kwota

Jarosław ZającJarosław Zając
6 czerwca 2026 18:31
Gwiazdor Atletico Madryt podjął decyzję. Chce tylko jednego klubu, ale na drodze stoi potężna kwota
Źródło: thehardtackle.com

Arsenal wyrasta na jedyną realistyczną opcję w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, 26-letniego napastnika Atletico Madryt. Jak donoszą media, Argentyńczyk marzy wyłącznie o przenosinach do Barcelony, ale sytuacja rynkowa drastycznie ogranicza jego pole manewru. Mistrz świata z 2022 roku nie zamierza jednak wymuszać transferu na władzach klubu ze stolicy Hiszpanii.

Sytuacja między klubami jest napięta po tym, jak Atletico odrzuciło ofertę Barcelony. Katalończycy widzą w Alvarezie następcę Roberta Lewandowskiego, lecz madrytczycy odsyłają każdego chętnego do klauzuli odstępnego. Konflikt zaostrzyły publikacje w mediach społecznościowych, w których Atletico oskarżyło klub z Barcelony o kłamstwa. Obecnie negocjacje utknęły w martwym punkcie, a szanse na porozumienie między hiszpańskimi gigantami są bliskie zeru.

Londyn czeka z otwartym portfelem

Mikel Arteta widzi w Alvarezie kluczowe wzmocnienie ataku, które mogłoby rywalizować o miejsce w składzie z Viktorem Gyokeresem lub zastąpić na skrzydle Gabriela Martinellego. Arsenal jest gotowy rozbić bank, aby sprowadzić zawodnika z powrotem do Premier League. Problem polega na tym, że sam piłkarz nie bierze pod uwagę powrotu do Anglii. Alvarez w barwach Atletico zdobył 20 bramek i zaliczył dziewięć asyst w 49 meczach, co czyni go fundamentem zespołu Diego Simeone.

Atletico Madryt nie ma zamiaru sprzedawać swojej gwiazdy do bezpośredniego rywala z LaLiga, co stawia Barcelonę w fatalnym położeniu. Choć Alvarez preferuje styl gry Hansiego Flicka, twarde stanowisko madryckiego klubu sprawia, że jedyną finansową alternatywą pozostają Kanonierzy. Napastnik czuje się dobrze w Madrycie i mimo zainteresowania z Londynu, na ten moment nie wykazuje chęci do zmiany otoczenia na inne niż stolica Katalonii.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!