Rafael Leao niemal ogłosił już swoje letnie odejście z AC Milan, gdy klub był w trakcie mianowania nowego trenera. Brak satysfakcjonujących ofert sprawił jednak, że Portugalczyk zaczął zmieniać narrację dotyczącą swojej przyszłości w Mediolanie.
Po meczu z Uzbekistanem na mistrzostwach świata zawodnik odniósł się do sytuacji w klubie oraz osoby Rubena Amorima. „Ruben Amorim jest doskonałym trenerem. W Manchesterze United sprawy nie potoczyły się po jego myśli, ale on pozostaje wielki. Ostateczną decyzję podejmę dopiero po zakończeniu turnieju. Ten sezon był dla mnie bardzo trudny, biorąc pod uwagę kontuzję i wiele innych zdarzeń” — przyznał Leao w rozmowie z DAZN. Piłkarz wyraźnie tonuje nastroje, choć wcześniej jego odejście wydawało się przesądzone.
Ruben Amorim szykuje rewolucję w ataku
Według doniesień Corriere dello Sport nowy szkoleniowiec AC Milan zamierza ocenić całą kadrę, w tym Rafaela Leao, zanim podejmie kluczowe decyzje transferowe. Amorim ma mieć duży wpływ na ruchy klubu ze względu na skromną strukturę zarządu. Trener wytypował już potencjalnego następcę swojego rodaka. Na celowniku znalazł się Francisco Trincao, który jest postrzegany jako alternatywa dla Christiana Pulisica i Christophera Nkunku. Jego sprowadzenie nie będzie jednak łatwe, ponieważ cena wynosi około 40 mln euro, a kontrakt obowiązuje do 2030 roku.
Sytuacja kontraktowa Leao stawia AC Milan w trudnym położeniu. Jeśli klub nie zdecyduje się na definitywne rozstanie tego lata, będzie musiał dążyć do przedłużenia umowy, aby nie stracić pozycji negocjacyjnej w przyszłym roku. Obecnie losy napastnika zależą bardziej od realiów rynkowych niż od woli samych zainteresowanych. Pożegnanie z San Siro zmaterializuje się tylko wtedy, gdy pojawi się godna oferta i odpowiedni kierunek dla zawodnika, który w minionym sezonie zmagał się z dużą nieregularnością formy.
