Arsenal, Manchester United oraz Newcastle United otrzymały bolesny cios w walce o podpis Williama Gomesa. Rewelacyjny 20-letni skrzydłowy FC Porto nie zamierza opuszczać Portugalii podczas nadchodzącego okna transferowego. Jak donosi A Bola, Brazylijczyk chce kontynuować karierę w obecnym zespole i nie wykazuje żadnej chęci wymuszania transferu do silniejszej ligi, co komplikuje plany angielskich gigantów.
Gomes trafił do FC Porto na początku 2025 roku po udanym okresie w Sao Paulo i błyskawicznie stał się jedną z najważniejszych postaci w drużynie. Jego wkład w zdobycie mistrzostwa kraju jest niepodważalny. W minionym sezonie rozegrał aż 46 spotkań we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył 13 bramek i zanotował dwie asysty. Piłkarz imponuje przede wszystkim eksplozywną szybkością, elitarnym dryblingiem oraz precyzyjnym wykończeniem akcji pod bramką rywali.
Priorytetem Liga Mistrzów i rozwój w Portugalii
Mimo że zainteresowanie ze strony Manchesteru United, Arsenalu i Newcastle jest faktem, żadna z tych ekip nie złożyła jeszcze konkretnej oferty. Porto spodziewa się większego ruchu na rynku dopiero po zakończeniu mistrzostw świata, ale klub jest zdeterminowany, by zatrzymać swoją gwiazdę na kolejny rok. Władze wierzą, że przez następne 12 miesięcy Gomes rozwinie się jeszcze bardziej, co w przyszłości pozwoli uzyskać za niego znacznie wyższą kwotę odstępnego niż obecnie oferowane miliony.
Obecnie zawodnik przebywa na urlopie w Brazylii, jednak nie oznacza to całkowitego rozbratu z futbolem. Gomes rygorystycznie realizuje program przygotowania fizycznego przesłany przez sztab FC Porto, co jest jasnym sygnałem, że jego myśli krążą wyłącznie wokół występów w Lidze Mistrzów w barwach portugalskiego klubu. W Manchesterze United miałby rywalizować o skład z Bryanem Mbeumo, w Newcastle z Anthonym Elangą, a w Arsenalu stanowić wsparcie dla Bukayo Saki, lecz na te pojedynki kibice Premier League muszą jeszcze poczekać.
