Aston Villa wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Jarroda Bowena, 29-letniego reprezentanta Anglii i asa West Hamu. Jak donoszą media, triumfatorzy Ligi Europy z sezonu 2025/26 widzą w nim idealne wzmocnienie swojej formacji ofensywnej.
Klub z Birmingham desperacko szuka rozwiązań w ataku, aby zmniejszyć zależność zespołu od Morgana Rogersa i Olliego Watkinsa. Sytuacja kadrowa staje się napięta, ponieważ Jadon Sancho odszedł po zakończeniu wypożyczenia, a przyszłość Leona Baileya wciąż stoi pod znakiem zapytania. Bowen, który w barwach West Hamu rozegrał 280 spotkań, strzelając 85 goli i notując 63 asysty, ma być lekiem na te problemy. Jego doświadczenie w Premier League oraz wysoka produktywność czynią go priorytetem transferowym dla władz klubu.
Trudne negocjacje i lojalność wobec spadkowicza
Realizacja tego transferu nie będzie jednak prosta ze względu na postawę West Hamu. Władze klubu obiecały trenerowi Nuno Espirito Santo, że nie osłabią kadry przed nadchodzącą kampanią na zapleczu elity. Mimo że Bowen zanotował 11 bramek i 12 asyst w sezonie zakończonym spadkiem, klub z Londynu nie chce słyszeć o sprzedaży swojego talizmanu. Sytuację komplikuje fakt, że sam zawodnik czuje ogromną więź z obecnym pracodawcą i nie zamierza wymuszać odejścia, co stawia Aston Villę w trudnym położeniu negocjacyjnym.
Dodatkowym czynnikiem wpływającym na determinację Aston Villi jest niepewność wokół Morgana Rogersa. Choć klub nie chce go sprzedawać, zawodnik budzi zainteresowanie wielu czołowych marek Premier League. Sprowadzenie Bowena, za którego West Ham zapłacił w 2020 roku ponad 20 milionów funtów, miałoby zabezpieczyć interesy sportowe drużyny. Obecnie jedyną drogą do sfinalizowania transakcji wydaje się przekonanie samego piłkarza do zmiany otoczenia, co przy jego obecnym oddaniu barwom klubowym graniczy z cudem.
