Aston Villa oficjalnie potwierdziła, że Emiliano Martínez nie opuści klubu w trwającym oknie transferowym. Dyrektor Damian Vidagany uciął wszelkie spekulacje łączące argentyńskiego bramkarza z przenosinami do Serie A, deklarując pełne wsparcie dla mistrza świata.
Sytuacja w Birmingham jest obecnie wyjątkowo napięta, a klub zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi i finansowymi. Po nałożeniu przez UEFA wysokiej kary za naruszenie przepisów dotyczących kosztów składu, zespół stracił już dwóch ważnych zawodników. Manchester United aktywował klauzulę wykupu Youriego Tielemansa, a Lucas Digne jest bliski przenosin do PSG. W obliczu tych osłabień oraz kontuzji Boubacara Kamary i Amadou Onany, zatrzymanie Martíneza stało się dla władz absolutnym priorytetem strategicznym.
Kluczowa deklaracja dyrektora w dobie kryzysu
Damian Vidagany w rozmowie opublikowanej przez Fabrizio Romano rozwiał wątpliwości dotyczące przyszłości bramkarza, którego kontrakt obowiązuje do 2029 roku. „Martínez zostanie z nami, nie mamy zamiaru pozwolić mu odejść tego lata. Zespół potrzebuje jego oddania i ogromnego doświadczenia; to bardzo ważny element naszego projektu na przyszły sezon” – przyznał dyrektor Aston Villi. Ta deklaracja ma uspokoić nastroje po doniesieniach o zainteresowaniu ze strony Juventusu, który bacznie obserwował sytuację Argentyńczyka.
Decyzja o zatrzymaniu Martíneza zapadła w momencie, gdy klub musi łatać dziury w defensywie po zerwaniu więzadeł krzyżowych przez Onanę. Choć włoskie media sugerowały, że Serie A jest najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla golkipera, Aston Villa stawia opór. Klub zamierza budować nową kampanię wokół doświadczonego zawodnika, ignorując rzekome problemy z wyceną, które wcześniej miały hamować potencjalne negocjacje z zagranicznymi kontrahentami. Martínez pozostaje kluczowym ogniwem zespołu przygotowującego się do startu rozgrywek.
