Jean-Philippe Mateta wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych napastników letniego okna transferowego. Jak donosi niemiecki Sport BILD, 28-letni reprezentant Francji podjął już wiążącą decyzję dotyczącą swojej przyszłości i zamierza opuścić Crystal Palace. Jego celem jest klub występujący w Lidze Mistrzów.
Napastnik ma za sobą rewelacyjny czas w Londynie, gdzie stał się absolutnym liderem formacji ofensywnej. W poprzednim sezonie zanotował 19 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, a jego trafienie w finale Ligi Konferencji UEFA zapewniło Crystal Palace pierwsze w historii europejskie trofeum. Mateta dołożył do tego sukcesy w FA Cup oraz Community Shield, co utwierdziło go w przekonaniu, że jest gotowy na kolejny krok w karierze. Piłkarz czuje, że jest w szczytowej formie i chce regularnie bić się o największe laury.
Ambicje sięgające szczytu i trudna sytuacja Crystal Palace
„Każdy ambitny zawodnik chce grać w wielkich klubach” — przyznał Mateta, cytowany przez media w kontekście swoich aspiracji. Francuz, który obecnie skupia się na występach dla reprezentacji Didier Deschampsa podczas Mistrzostw Świata 2026, nie ukrywa, że marzy mu się rywalizacja o najbardziej prestiżowe puchary. Jego profil zawodnika potrafiącego utrzymać się przy piłce i wykończyć akcję sprawia, że jest postrzegany jako idealne wzmocnienie dla czołowych europejskich marek, które w przeszłości, jak Manchester United, wykazywały nim zainteresowanie.
Dla Crystal Palace odejście Francuza jest scenariuszem niemal katastrofalnym. Klub z południowego Londynu desperacko próbował przekonać swoją gwiazdę do podpisania nowej umowy, jednak obecnie wydaje się to niemożliwe. Mateta stał się dla zespołu postacią niezastąpioną, a jego transfer wymusi na władzach znalezienie napastnika o zbliżonej klasie, co przy obecnych cenach rynkowych będzie ogromnym wyzwaniem. Na ten moment zawodnik koncentruje się wyłącznie na mundialu, czekając na konkretne oferty od gigantów.
