Sytuacja wokół Khéphrena Thurama nabiera tempa, a doniesienia z rynku transferowego wskazują na ogromne zainteresowanie ze strony tureckich gigantów. Fenerbahçe oraz Galatasaray oficjalnie włączyły się do walki o podpis 25-letniego pomocnika Juventusu, który po udanym sezonie w Turynie stał się jednym z najbardziej pożądanych graczy na swojej pozycji. Według najnowszych informacji, klub z Turynu nie zamierza jednak oddawać swojej gwiazdy za bezcen. Władze „Starej Damy” miały zakomunikować, że zaakceptują ofertę sprzedaży tylko w przypadku otrzymania propozycji opiewającej na kwotę między 45 a 50 milionów euro.
Khéphren Thuram
Juventus→Fenerbahçe
Mimo determinacji klubów znad Bosforu, sam zawodnik wydaje się mieć inne plany na najbliższą przyszłość. Jak donoszą media, reprezentant Francji odpowiedział negatywnie na zainteresowanie płynące z Turcji. Thuram, który trafił do Juventusu z OGC Nice w lipcu 2024 roku za około 20 milionów euro, wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do barw „Bianconerich”. W mediach społecznościowych krążą jego stanowcze deklaracje: „Juventus to mój dom, chcę tu żyć i wygrywać. Chcę zapisać się w historii tego niesamowitego klubu”. Taka postawa stawia pod znakiem zapytania powodzenie misji Fenerbahçe, które szuka wzmocnień przed nadchodzącymi rozgrywkami.
Warto zauważyć, że Turcja nie jest jedynym kierunkiem, o którym mówi się w kontekście przyszłości pomocnika. Sytuację bacznie monitorują również potęgi z Premier League, w tym Tottenham Hotspur oraz Liverpool. Dla Juventusu ewentualna sprzedaż Thurama za kwotę rzędu 45 milionów euro oznaczałaby ponad dwukrotny zysk w porównaniu do inwestycji sprzed dwóch lat. Obecny kontrakt zawodnika obowiązuje aż do 2029 roku, co daje włoskiemu klubowi niezwykle silną pozycję negocjacyjną. Na ten moment piłkarz skupia się jednak na rywalizacji w barwach narodowych i dalszym rozwoju w Serie A, odrzucając zaloty tureckich potentatów.