Przyszłość Daizena Maedy w Celticu ma wyjaśnić się w najbliższych tygodniach. Jak donoszą media, 28-letni reprezentant Japonii wzbudził ogromne zainteresowanie w Premier League i jest gotowy na nowe wyzwanie.
Sytuacja kontraktowa zawodnika stawia szkocki klub pod ścianą. Maeda wkroczył w ostatni rok umowy, co zmusza Celtic do rozważenia sprzedaży, aby uniknąć utraty gwiazdy za darmo w przyszłym roku. Klub jest gotowy zaakceptować oferty, które odzwierciedlą realną wartość piłkarza. Po odpadnięciu Japonii z mistrzostw świata w 1/16 finału po meczu z Brazylią, rozmowy dotyczące transferu mają nabrać tempa. Piłkarz nie ukrywa, że gra w lidze angielskiej jest dla niego wyjątkowo atrakcyjnym kierunkiem.
Wyścig czterech klubów o podpis Maedy
Everton oraz Nottingham Forest prowadzą obecnie otwarty wyścig o pozyskanie Japończyka, ale do gry włączyły się także Fulham i Brentford. David Moyes widzi w Maedzie idealne uzupełnienie ataku Evertonu, ceniąc jego dyscyplinę i doświadczenie. Z kolei Fulham szuka zawodnika, który zastąpi dotychczasową siłę ognia i wniesie do zespołu agresywny pressing. Maeda imponuje regularnością. W ostatnim sezonie zdobył 17 bramek i zaliczył 10 asyst, co nastąpiło po jeszcze lepszych rozgrywkach, w których strzelił aż 33 gole.
Eksperci wskazują, że to idealny moment na transfer. Maeda osiągnął w Celticu niemal wszystko i dysponuje intensywnością gry, która jest kluczowa w Premier League. Potrafi grać na każdej pozycji w linii ataku, szybko atakuje wolne przestrzenie i wywiera nieustanną presję na obrońcach rywali. Fulham może zaoferować mu lepsze dopasowanie taktyczne, natomiast w Evertonie Japończyk mógłby liczyć na znacznie ważniejszą rolę w zespole. Celtic nie będzie blokował ruchu, jeśli otrzyma satysfakcjonującą ofertę finansową.
