Polskie siatkarki bezradne w Osace. Jedna zawodniczka była nie do zatrzymania

Jarosław ZającJarosław Zając
9 lipca 2026 03:08
Polskie siatkarki bezradne w Osace. Jedna zawodniczka była nie do zatrzymania
Źródło: worldofvolley.com

Polskie siatkarki nie zdołały zatrzymać rozpędzonej reprezentacji Turcji podczas turnieju Ligi Narodów w japońskiej Osace. Zespół prowadzony przez Stefano Lavariniego przegrał 1:3, notując swoją trzecią porażkę w tegorocznych rozgrywkach.

Spotkanie rozpoczęło się od niezwykle zaciętej walki w pierwszym secie, który Turczynki rozstrzygnęły na swoją korzyść dopiero w samej końcówce, wygrywając 27:25. Polki potrafiły jednak odpowiedzieć w drugiej partii, zwyciężając 25:20 i doprowadzając do wyrównania. Był to jednak ostatni moment dominacji biało-czerwonych w tym meczu. Po przerwie rywalki przejęły pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku, wygrywając dwa kolejne sety do 19. Dla Turcji to już szóste zwycięstwo z rzędu w tej edycji VNL.

Melissa Vargas zdominowała siatkę w Japonii

Główną architektką sukcesu tureckiej ekipy była Melissa Vargas, która zdobyła aż 23 punkty i była praktycznie nieuchwytna dla polskiego bloku. Wspierała ją Ilkin Aydin z 14 oczkami na koncie, a Hande Baladin oraz Zehra Gunes dołożyły po 10 punktów. W polskim zespole najskuteczniejsza okazała się Julita Piasecka, która zapisała przy swoim nazwisku 14 punktów. Magdalena Stysiak zakończyła mecz z dorobkiem 12 oczek, a Anna Obiała zdobyła 10 punktów, co jednak nie wystarczyło na świetnie dysponowane przeciwniczki.

Porażka w Osace stawia Polki w trudniejszym położeniu przed kolejnymi wyzwaniami w Japonii. Bilans drużyny Stefano Lavariniego to obecnie sześć zwycięstw i trzy porażki w dziewięciu rozegranych spotkaniach. Kalendarz nie oszczędza naszych zawodniczek, ponieważ w najbliższych dniach zmierzą się z niezwykle wymagającymi rywalkami. Reprezentację Polski czekają starcia ze Stanami Zjednoczonymi, Brazylią oraz gospodyniami turnieju, Japonkami. Każdy z tych meczów będzie miał kluczowe znaczenie dla układu tabeli Ligi Narodów 2026.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!