Żeljko Kopić wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo jako trener Wieczystej Kraków, a sytuacja beniaminka robi się coraz bardziej nerwowa. W klubie znanym z częstych zmian na ławce szybko pojawiły się pytania o przyszłość Chorwata. Sam szkoleniowiec odniósł się już do ewentualnego ultimatum.
Kopić poprowadził Wieczystą w pięciu spotkaniach i ani razu nie wygrał. Jego bilans to dwa remisy i trzy porażki, a zespół pozostaje w strefie spadkowej. To wystarczyło, by przed powrotem do ligowej gry znów pojawił się temat cierpliwości władz klubu.
– Takiej rozmowy nie było – odpowiedział Kopić, pytany o ewentualne ultimatum.
Chorwat przyznał jednocześnie, że doskonale zdaje sobie sprawę z presji.
– Wiem, że oczekiwania są wysokie i że musimy zdobywać punkty oraz wygrywać. Koncentruję się jednak przede wszystkim na poprawie gry drużyny i poszczególnych zawodników – zaznaczył.
Największym problemem Wieczystej pozostaje defensywa. Krakowianie nie zachowali jeszcze czystego konta w Ekstraklasie, a w siedmiu z ośmiu ligowych spotkań tracili co najmniej dwie bramki.
Przerwa reprezentacyjna miała więc służyć głównie uporządkowaniu gry z tyłu. Zespół trenował w Opalenicy i rozegrał dwa sparingi, a Kopić testował różne warianty ustawienia obrony.
Teraz jednak czas na konkrety. Wieczysta w ciągu ośmiu dni rozegra trzy mecze, a pierwszy już w piątek przeciwko Wiśle Płock. Nafciarze są po dobrym wrześniu i przyjadą do Krakowa w znacznie lepszych nastrojach. Pierwszy gwizdek w tym spotkaniu zaplanowano na godzinę 18.

