Olivier Giroud wróci na Emirates Stadium w barwach Lille, kiedy we wtorkowy wieczór Arsenal podejmie francuski klub w Lidze Mistrzów. Dla piłkarza może to być szczególny występ: zapowiedział, że obecny sezon będzie najprawdopodobniej jego ostatnim w zawodowej karierze.
Były reprezentant Francji mówił o końcu kariery w przeddzień 40. urodzin, które obchodził pod koniec września. Dodał, że „delektuje się każdą chwilą”. Podczas wyjazdowych spotkań Ligue 1 często oklaskują go kibice gospodarzy, ale nie wiadomo jeszcze, jak przyjmą go fani Arsenalu.
Powrót po latach do Arsenalu
Giroud trafił do Arsenalu z Montpellier HSC latem 2012 roku. Rozegrał w londyńskim klubie 253 mecze i zdobył 105 bramek, a jego sześcioletni pobyt zakończył się w 2018 roku, gdy przeszedł do lokalnego rywala, Chelsea. Później występował także w AC Milan i LAFC, po czym latem 2025 roku wrócił do Francji.
Francuz cieszy się z ponownej wizyty na Emirates. „To będzie pełne emocji. Za każdym razem, gdy tam wracam, sprawia mi to prawdziwą przyjemność i bardzo się cieszę, że mogę wrócić z Lille w moim ostatnim roku” — powiedział w klubowych mediach.
Giroud spotka też Mikela Artetę, z którym grał po przyjściu do Arsenalu. „To wielkie przeżycie znów zobaczyć Mikela Artetę, z którym grałem, gdy trafiłem do Arsenalu. Wykonuje niesamowitą pracę. We wtorek będzie bardzo trudno. Musimy naprawdę wierzyć w swoje szanse i grać swobodnie, nie zadając sobie pytań” — dodał.
