Mohamed Salah ogłosił, że jego legendarna przygoda z Liverpoolem dobiegnie końca po sezonie 2025/26. Egipcjanin opuści Anfield, a klub w ramach gestu dobrej woli jest gotowy rozwiązać jego kontrakt. Ta deklaracja postawiła w stan gotowości największe marki w Europie. Real Madryt oraz Paris Saint-Germain uważnie śledzą sytuację 33-letniego napastnika, planując hitowy transfer bez kwoty odstępnego.
Sytuacja finansowa zawodnika sprawia, że tylko nieliczni mogą pozwolić sobie na jego zatrudnienie. Salah pobiera w Liverpoolu ogromną pensję, co drastycznie zawęża krąg potencjalnych pracodawców na Starym Kontynencie. Jeśli Real Madryt lub PSG nie sfinalizują transakcji, jedyną alternatywą dla piłkarza pozostanie lukratywna oferta z Arabii Saudyjskiej. Pozostanie w Europie wymagałoby od niego drastycznej obniżki wymagań finansowych, na co obecnie się nie zanosi.
Zaskakujący kierunek dla weterana
Zainteresowanie Realu Madryt budzi spore zdziwienie, ponieważ hiszpański klub rzadko decyduje się na pozyskiwanie graczy po trzydziestym roku życia. Eksperci wskazują jednak, że nieco wolniejsze tempo La Liga mogłoby idealnie pasować do obecnego etapu kariery Egipcjanina. Z kolei w Paryżu sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Luis Enrique dysponuje obecnie szeroką kadrą w ataku i nie planuje sprzedaży swoich kluczowych zawodników, co stawia pod znakiem zapytania miejsce dla Salaha w składzie mistrzów Francji.
Mohamed Salah trafił do Liverpoolu w 2017 roku z AS Roma za 39 milionów euro i od tamtej pory stał się kluczową postacią zespołu. W barwach ekipy z Merseyside wygrał wszystkie najważniejsze trofea, notując imponujące statystyki nawet w słabszych okresach. W 34 występach bieżącej kampanii zdobył dziesięć bramek i zaliczył dziewięć asyst. Mimo upływu lat 113-krotny reprezentant Egiptu wciąż utrzymuje poziom, który pozwala mu marzyć o grze w barwach Królewskich lub paryskiego giganta.
