Aston Villa musi zapłacić aż 45 milionów euro, jeśli chce sprowadzić 22-letniego skrzydłowego Palmeiras, Allana Eliasa. Jak donoszą media, brazylijski klub odrzucił pierwszą propozycję opiewającą na 30 milionów euro, żądając znacznej podwyżki kwoty odstępnego.
Szczegóły odrzuconej oferty ujawnił Andre Hernan z ESPN Brazil. Propozycja z Birmingham składała się z 25 milionów euro kwoty podstawowej oraz 5 milionów euro w formie bonusów za osiągnięcia sportowe. Mimo że dodatki uznano za łatwe do zrealizowania, Palmeiras natychmiast odrzuciło te warunki. Rozmowy toczyły się podczas wideokonferencji z udziałem dyrektora sportowego Andersona Barrosa oraz przedstawicieli zawodnika z agencji Talent Sports, ale stanowisko Brazylijczyków pozostało nieugięte.
Prezes i trener blokują transfer talentu
Prezes klubu Leila Pereira oraz trener Abel Ferreira sprzeciwiają się sprzedaży Allana tego lata. Władze Palmeiras są przekonane, że wartość ich wychowanka będzie rosła dzięki regularnym występom i spodziewanemu powołaniu do reprezentacji Brazylii. Skrzydłowy jest postrzegany jako jeden z największych talentów akademii ostatnich lat, a jego szybkość i drybling mają być kluczowe dla zespołu w nadchodzącym sezonie. Klub wierzy, że wstrzymanie się z transakcją przyniesie w przyszłości jeszcze większe zyski.
Dla Aston Villi Allan Elias ma być idealnym następcą Morgana Rogersa, który odszedł do Chelsea. Brazylijczyk pasuje do koncepcji Unaia Emery’ego ze względu na swoją wszechstronność, pozwalającą mu grać zarówno na skrzydle, jak i na pozycji numer dziesięć. Aby jednak doprowadzić do transferu, Anglicy muszą dołożyć do swojej oferty co najmniej 15 milionów euro. Na ten moment wydaje się to mało prawdopodobne, choć Palmeiras może zmienić zdanie dopiero przy kwocie zbliżonej do 45 milionów euro.
