Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Tylera Adamsa, pomocnika Bournemouth. Jak donoszą media, Czerwone Diabły poważnie rozważają letni transfer, choć muszą liczyć się z silną konkurencją ze strony Chelsea oraz Liverpoolu.
Klub z Old Trafford planuje gruntowną rewolucję w środkowej strefie boiska. Casemiro ma odejść po zakończeniu sezonu, a Manuel Ugarte nie jest postrzegany jako zawodnik pasujący do tej drużyny. Sprowadzenie nowych graczy stało się priorytetem dla władz, które szukają wzmocnień poprawiających głębię składu. Na liście życzeń widnieją głośne nazwiska, ale United szukają też efektywnych rozwiązań mieszczących się w budżecie. Ederson z Atalanty jest jedną z opcji, jednak to Adams przyciąga teraz największą uwagę skautów.
Wielka wycena i walka o doświadczenie
Reprezentant USA odbudował swoją karierę pod wodzą Andoniego Iraoli i stał się pewnym punktem Bournemouth. Kwota rzędu 45 milionów funtów może przekonać obecny klub do sprzedaży 27-latka. Bournemouth pozostaje otwarte na wysokie oferty, a doświadczenie zawodnika w Premier League sprawia, że jest on łakomym kąskiem dla największych marek w Anglii. Chelsea i Liverpool widzą w nim idealnego kandydata do wzmocnienia rywalizacji w swoich zespołach, co zapowiada gorące okno transferowe.
Na ten moment Manchester United jedynie monitoruje sytuację i nie złożył jeszcze oficjalnego zapytania. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że Czerwone Diabły wraz z Chelsea i Liverpoolem podejmą konkretne kroki przed startem lata. Dla samego Adamsa przeprowadzka do jednego z tych klubów ma być szansą na największe wyzwanie w dotychczasowej karierze. Rywalizacja o Amerykanina nabiera tempa, a Bournemouth przygotowuje się na nadchodzące propozycje od ligowych potentatów.
