Francuz wypalił prosto w oczy po meczu z Marokiem. Te słowa zabolą rywali

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
10 lipca 2026 13:47
Francuz wypalił prosto w oczy po meczu z Marokiem. Te słowa zabolą rywali
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Francja po raz trzeci z rzędu melduje się w półfinale mistrzostw świata po pewnym zwycięstwie 2:0 nad Marokiem w Bostonie. Choć wynik brzmi znajomo, to pomeczowe komentarze Adriena Rabiota nadały temu sukcesowi wyjątkowo ostry ton.

Mecz w Bostonie był powtórką półfinału z 2022 roku i zakończył się identycznym rezultatem. Mimo że Kylian Mbappe zmarnował rzut karny w pierwszej połowie, kapitan Trójkolorowych zrehabilitował się po przerwie pięknym, podkręconym strzałem. Wynik podwyższył Ousmane Dembele, a Maroko, osłabione brakiem kontuzjowanego Ismaela Saibariego, nie potrafiło odpowiedzieć. Lwy Atlasu oddały zaledwie jeden celny strzał przy ośmiu próbach Francuzów, co dobitnie pokazuje różnicę klas w tym ćwierćfinale.

Szczere wyznanie Rabiota o słabości przeciwnika

Adrien Rabiot, który na co dzień występuje w AC Milan, po końcowym gwizdku nie zamierzał silić się na kurtuazję wobec rywali. Pomocnik przyznał, że na boisku nie czuł żadnego zagrożenia ze strony drużyny z Afryki Północnej. „Czuliśmy, że w momentach, gdy nie mieliśmy piłki, oni nie byli zbyt niebezpieczni. Nie musieliśmy się zbytnio martwić o ten zespół. Takie odczucie mieliśmy na boisku” – stwierdził bez ogródek 31-letni zawodnik w rozmowie z BeIn Sport.

Francuz zauważył jednak, że mimo braku realnego zagrożenia w tym konkretnym spotkaniu, Maroko dysponuje jednostkami zdolnymi do zrobienia różnicy w każdym momencie. Rabiot podkreślił, że to właśnie te indywidualności wymuszały na zespole Didiera Deschampsa zachowanie czujności do samego końca. Nowe ustawienie z Michaelem Olise za plecami Mbappe dało Francji niezbędny balans, a Rabiot jako defensywna tarcza pozwolił ofensywnym graczom na pełną swobodę w drodze do strefy medalowej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!