Leeds United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Shea Charlesa, 22-letniego pomocnika Southampton. Jak donoszą media, walka o reprezentanta Irlandii Północnej staje się coraz bardziej skomplikowana przez nagłe zainteresowanie ze strony klubów z Londynu.
Sytuacja na rynku transferowym jest napięta, ponieważ Leeds United zdążyło już złożyć dwie propozycje za utalentowanego zawodnika. Ostatnia oferta opiewająca na 20 milionów funtów została jednak odrzucona przez Southampton. Władze Świętych grają twardo i oczekują kwoty zbliżonej do 30 milionów funtów. Leeds nie zamierza rezygnować i przygotowuje nową, ulepszoną propozycję, widząc w wychowanku Manchesteru City kluczowy element swojej długofalowej strategii wzmocnienia środka pola przed walką o awans.
Londyńska ofensywa komplikuje plany Leeds
Do gry o Charlesa oficjalnie włączyły się Fulham oraz Crystal Palace. Fulham szuka wsparcia dla Sandera Berge, mając ograniczone pole manewru w defensywnej części pomocy. Z kolei Crystal Palace monitoruje sytuację w obliczu niepewnej przyszłości Adama Whartona. Choć londyńskie kluby nie rozpoczęły jeszcze formalnych rozmów, ich obecność w wyścigu znacząco osłabia pozycję negocjacyjną Leeds. Southampton posiada opcję przedłużenia kontraktu piłkarza o rok, co pozwala im dyktować warunki finansowe i czekać na najwyższą ofertę.
Shea Charles w poprzednim sezonie wystąpił w 38 meczach, notując udział przy ośmiu bramkach. Jego wysoka forma przyciągnęła uwagę skautów, mimo że Southampton nie zdołało wrócić do Premier League po karze za szpiegowanie rywali. Piłkarz jest ceniony za opanowanie przy piłce oraz pracowitość w defensywie. Leeds United musi działać szybko, jeśli chce uprzedzić rywali z najwyższej klasy rozgrywkowej, którzy dysponują większym budżetem i mogą łatwiej przekonać zawodnika wizją natychmiastowej gry w elicie.
