Wilfried Nancy wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniej giełdy trenerskiej we Francji. Szkoleniowiec w rozmowie z RMC Sport potwierdził, że jest gotowy na podjęcie pracy w Ligue 1. Jak donoszą media, zainteresowanie jego usługami wykazuje kilka klubów szukających nowej wizji.
Nancy przyznał, że w ciągu ostatnich trzech lat francuskie zespoły regularnie kontaktowały się z nim w sprawie współpracy. Do tej pory na przeszkodzie stawał jednak brak odpowiedniego wyczucia czasu. Teraz sytuacja uległa zmianie, a trener czeka na konkretną ofertę. Deklaracja ta natychmiast wywołała reakcję na rynku, gdzie kilka ekip desperacko szuka stabilizacji na ławce trenerskiej po ostatnich roszadach.
Wielkie kluby w grze o podpis Nancy’ego
Według informacji L’Équipe, najpoważniejszym kandydatem do zatrudnienia Nancy’ego jest OGC Nice. Klub ten przygotowuje się do powitania nowych właścicieli, co ma wiązać się z nowym otwarciem sportowym. Na liście życzeń ekipy z Nicei znajduje się także Alexandre Dujeux, który pozostaje wolnym agentem po odejściu z SCO Angers. Rywalizacja o trenera zapowiada się jednak na wyjątkowo trudną, ponieważ do gry włączyły się inne uznane marki.
FC Lorient również widzi w nim następcę Oliviera Pantaloniego, z którym nie przedłużono umowy. Wcześniej klub ten przegrał walkę o Willa Stilla z AJ Auxerre i teraz nie chce pozwolić na kolejną porażkę transferową. Sytuację uważnie monitoruje także RC Lens. Nancy ma więc komfortową sytuację, mogąc wybierać między trzema różnymi projektami w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji. Ostateczna decyzja zależy teraz od tempa negocjacji prowadzonych przez zainteresowane strony.
