Francuska gwiazda chce odejść. Chelsea szykuje 55 milionów funtów za potężne wzmocnienie

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
18 lipca 2026 22:18
Francuska gwiazda chce odejść. Chelsea szykuje 55 milionów funtów za potężne wzmocnienie
Źródło: thehardtackle.com

Chelsea wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Maxence’a Lacroix, 26-letniego środkowego obrońcy Crystal Palace. Jak donoszą media, francuski defensor jest zdecydowany na opuszczenie Selhurst Park po zakończeniu mistrzostw świata, co otwiera drogę do hitowego transferu wewnątrz Premier League.

Londyński klub pilnie potrzebuje wzmocnienia defensywy, a profil Lacroix idealnie wpisuje się w wymagania trenera Xabiego Alonso. Chelsea szuka zawodnika, który wniesie do składu szybkość, fizyczną siłę oraz autorytet. Francuz, mimo fali krytyki w ojczystych mediach po półfinale mundialu z Hiszpanią, wciąż uchodzi za gracza zdolnego do natychmiastowego wejścia do pierwszej jedenastki. Klub ze Stamford Bridge wierzy, że jego atletyzm pozwoli na bardziej agresywną grę wysoką linią obrony, co było problemem w poprzednim, mało udanym sezonie.

Zaporowa cena za lidera obrony

Crystal Palace znajduje się w komfortowej sytuacji negocjacyjnej, ponieważ kontrakt zawodnika obowiązuje jeszcze przez trzy lata. Władze klubu oczekują za swojego lidera kwoty rzędu 55-60 milionów funtów. Dla Chelsea to poważna inwestycja, która nie może być traktowana jako ruch uzupełniający skład. Fabrizio Romano potwierdza, że Lacroix jest otwarty na przenosiny, a londyńczycy złożyli już wstępne zapytanie. Transfer do innego klubu Premier League jest najbardziej prawdopodobny, choć piłkarz stawia jeden twardy warunek: odejdzie tylko do zespołu grającego w Lidze Mistrzów.

Realizacja transakcji zależy teraz od determinacji Chelsea i ewentualnych odejść z obecnej kadry. Crystal Palace nie zamierza schodzić z ceny, dopóki nie znajdzie odpowiedniego następcy. Lacroix ma stać się filarem nowej defensywy na Stamford Bridge, o ile kluby wypracują porozumienie finansowe. Chelsea musi być pewna, że Francuz to realne wzmocnienie jakościowe, a nie kolejny projekt rozwojowy, na który wydano fortunę. Negocjacje mogą potrwać, ale chęć samego zawodnika do zmiany otoczenia daje działaczom z Londynu wyraźny sygnał do działania.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!