Real Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Enzo Fernándeza, 25-letniego pomocnika Chelsea. Jak donoszą media, hiszpański gigant jest gotowy rozpocząć oficjalne rozmowy z londyńskim klubem w sprawie transferu mistrza świata z 2022 roku.
Argentyńczyk ma za sobą fenomenalny sezon 2025/26, w którym zanotował aż 22 udziały przy bramkach dla Chelsea. Tak wysoka forma sprawiła, że zawodnik stał się priorytetem dla José Mourinho, a Real Madryt widzi w nim idealnego następcę legendarnych pomocników. Od czasu odejścia Luki Modricia i Toniego Kroosa, zespół z Madrytu ma wyraźne problemy z kontrolowaniem tempa gry w środkowej strefie boiska, co Fernández potrafi robić doskonale.
Transferowa saga z wielkimi pieniędzmi w tle
Chelsea wycenia swojego lidera na 120 milionów funtów i nie czuje presji, by go sprzedawać, ponieważ jego kontrakt obowiązuje aż do 2032 roku. Mimo to, pojawiają się informacje, że piłkarz zdążył już porozumieć się z Realem Madryt w kwestii warunków indywidualnych. Perspektywa gry o najwyższe cele jest dla niego kusząca, zwłaszcza że Chelsea zakończyła ostatnie rozgrywki Premier League na odległym, dziesiątym miejscu i nie zagra w europejskich pucharach.
Sytuacja w Londynie jest napięta, ponieważ klub zdążył już oddać do Madrytu Marca Cucurellę. Ewentualna strata kolejnej gwiazdy byłaby potężnym ciosem dla projektu budowanego na Stamford Bridge. Choć Xabi Alonso ma rzekomo blokować odejście pomocnika, Real Madryt przygotowuje ofertę, która może złamać opór Anglików. Dla Fernándeza to szansa na ucieczkę z przejściowego projektu i natychmiastową walkę o najważniejsze trofea w barwach największego klubu świata.
