Transfer Patrika Hellebranda do Korony Kielce odbił się szerokim echem nie tylko ze względu na rekordową kwotę odstępnego. Równie duże wrażenie robią zarobki, jakie czeski pomocnik ma otrzymywać po przeprowadzce do Kielc.
Jak ujawnił Łukasz Olkowicz, po ostatniej podwyżce w Górniku Zabrze Hellebrand zarabiał około 21 tysięcy euro miesięcznie. Tymczasem po transferze do Korony jego wynagrodzenie ma wzrosnąć aż trzykrotnie.
Oznacza to, że nowy pomocnik kielczan będzie inkasował przynajmniej około 63 tysiące euro miesięcznie, co przy obecnym kursie daje mniej więcej 270 tysięcy złotych miesięcznie.
To kwota, która pokazuje skalę finansowego wysiłku podjętego przez Koronę. W skali roku zarobki reprezentanta Czech mogą wynieść około 3,24 miliona złotych. Dla lepszego zobrazowania:
- miesięcznie: ok. 270 000 zł,
- rocznie: ok. 3 240 000 zł,
- dziennie: ok. 9 000 zł,
- średnio na godzinę: ok. 1 125 zł,
- średnio na minutę: ok. 18,75 zł.
Oczywiście są to wyłącznie matematyczne przeliczenia. Piłkarz nie pracuje według standardowego ośmiogodzinnego dnia pracy, jednak liczby dobrze pokazują, jak dużą inwestycją jest dla Korony pozyskanie jednego z najlepszych pomocników minionego sezonu PKO BP Ekstraklasy.
Warto przypomnieć, że Kielczanie aktywowali klauzulę odstępnego zapisaną w kontrakcie zawodnika. Wynosiła ona 1,7 mln euro i według dostępnych informacji jest najwyższą kwotą transferową zapłaconą w historii Korony.

