Lewandowski w Chicago? Entuzjazm kibiców zgasł po jednym telefonie!

Roman PiechRoman Piech
19 czerwca 2026 11:54
Lewandowski w Chicago? Entuzjazm kibiców zgasł po jednym telefonie!

Czy w poniedziałek, 22 czerwca, Robert Lewandowski faktycznie założy koszulkę Chicago Fire? Kanał Sportowy twierdzi, że tak. Sebastian Staszewski, autor jego najnowszej biografii, mówi: zwolnijcie.

Amerykański trop nabiera tempa

Sprawa zaczęła się od informacji przekazanej przez korespondenta Kanału Sportowego działającego na rynku amerykańskim. Według niego w środowisku związanym z klubem MLS od pewnego czasu mówi się otwarcie o tym, że ogłoszenie transferu kapitana polskiej kadry jest już praktycznie ustalone i nastąpi w najbliższy poniedziałek. Informacja rozniosła się błyskawicznie po polskich portalach sportowych, tym bardziej że Lewandowski faktycznie odwiedził niedawno Chicago i miał wrócić z tej podróży w dobrym nastroju.

Sam klub, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, nie potwierdza, ale też nie zaprzecza. Brak jakiejkolwiek konferencji prasowej zaplanowanej na poniedziałek dodatkowo podgrzewa atmosferę niedopowiedzenia — to właśnie ta cisza ze strony oficjeli napędza spekulacje równie mocno, jak same przecieki.

REKLAMA

Staszewski: Nie ma żadnego terminu

W tym momencie głos zabrał Sebastian Staszewski — dziennikarz, który spędził ostatnie miesiące rozmawiając z dziesiątkami osób z otoczenia napastnika, pisząc jego obszerną biografię. Jego stanowisko jest jednoznaczne: termin 22 czerwca to fikcja. Jeśli już coś miałoby się wydarzyć do tej daty, to najwyżej podpisanie umowy reklamowej, nie kontraktu sportowego z jakimkolwiek klubem.

Co istotne, Staszewski nie opiera się tu na przeczuciu. Twierdzi, że osobiście telefonował, sprawdzał sprawę u swoich kontaktów i według jego informacji żadna sztywna data nie została wyznaczona przez stronę amerykańską. Jego przekaz sprowadza się do jednego: trzeba czekać, bo decyzja najwyraźniej wciąż nie zapadła.

To, co czyni tę sytuację wyjątkowo interesującą, to nie sam spór, a jego natura. Obaj dziennikarze nie kłócą się o fakty z powietrza — każdy z nich opiera się na innym fragmencie układanki. Korespondent piszący z Ameryki słyszy to, co krąży po korytarzach klubu z Chicago. Staszewski słyszy to, co mówi się bliżej samego zawodnika i jego obozu.

Może się więc okazać, że obie strony mają rację we własnym zakresie: klub może faktycznie chcieć i planować ogłoszenie w poniedziałek, podczas gdy decyzja po stronie samego piłkarza wcale nie musi być jeszcze podjęta. Tego typu rozjazdy między „chęcią klubu" i „gotowością zawodnika" są w okienkach transferowych regułą, nie wyjątkiem.

Co dalej z Lewandowskim?

Lewandowski jest wolnym zawodnikiem po rozstaniu z Barceloną i, jak wynika z dotychczasowych doniesień, ma na stole więcej niż jedną propozycję — wymieniano przy tym kierunek MLS, ale też kluby z Europy. Chicago Fire od miesięcy zabiega o jego podpis, a w mieście pojawiły się nawet billboardy witające Polaka.

Poniedziałek pokaże, kto miał rację. Do tego czasu warto traktować zarówno entuzjastyczne przecieki, jak i chłodzące je dementi, z tym samym dystansem — żadna ze stron na razie nie dysponuje dokumentem podpisanym przez samego zawodnika.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
400 PLN za wygraną Brazylii z Haiti
GRAM arrow_forward
confirmation_number
400 PLN za wygraną Brazylii z Haiti
GRAM REKLAMA
verified_user Superbet
400 PLN za wygraną Brazylii z Haiti
GRAM bolt REKLAMA
% Superbet
400 ZA WYGRANĄ BRAZYLII Z HAITI GRAM
REKLAMA
verified 400 PLN za wygraną Brazylii z Haiti
400 ZA WYGRANĄ BRAZYLII Z HAITI GRAM
REKLAMA