Max Eberl potwierdził, że Bayern Monachium chciał sprowadzić Jérémy'ego Jacqueta z Rennes. Młody obrońca ostatecznie wybrał jednak ofertę z Premier League.
Dyrektor sportowy Bayernu Monachium nie gryzł się w język podczas wywiadu dla Sport1. Przyznał otwarcie, że 20-letni Jérémy Jacquet byłby dla klubu doskonałym wzmocnieniem, ale kwoty rynkowe okazały się zaporowe. Liverpool zapłaci za utalentowanego Francuza aż 70 milionów euro. Eberl podkreślił, że przy takich liczbach musiał chłodno kalkulować, co jest najlepsze dla przyszłości bawarskiego giganta. Jacquet dołączy do ekipy aktualnych mistrzów Anglii dopiero po zakończeniu obecnego sezonu, zostawiając Bayern z koniecznością szukania innych rozwiązań w defensywie.
Zamiast sprowadzać nowego gracza za fortunę, Rekordmeister postawił na stabilizację i przedłużył umowę z Dayotem Upamecano. Eberl nazywa to posunięcie wewnętrznym transferem i wielkim sukcesem negocjacyjnym. 27-letni obrońca, którego kontrakt wygasał w 2026 roku, związał się z klubem nową umową obowiązującą aż do czerwca 2030 roku. Zdaniem dyrektora sportowego to jedna z najlepszych decyzji pod kątem sportowym oraz finansowym. Upamecano znajduje się obecnie w szczytowej formie i zdaniem władz klubu należy do ścisłej światowej czołówki na swojej pozycji.
