Hoffenheim oficjalnie wycofało się z wyścigu o podpis Jensa Stage, pomocnika Werderu Brema. Jak donosi Sport Bild, klub z Sinsheim poinformował już rywali z Bundesligi, że nie zamierza kontynuować negocjacji w sprawie 29-letniego reprezentanta Danii.
Głównym powodem nagłej zmiany strategii Hoffenheim jest przedłużenie kontraktu przez Woutera Burgera. Decyzja Burgera o pozostaniu w zespole sprawiła, że sprowadzenie kolejnego środkowego pomocnika przestało być priorytetem. Choć Stage zdążył już wcześniej wypracować porozumienie z Hoffenheim w sprawie czteroletniej umowy, oba kluby nie potrafiły dojść do konsensusu w kwestii kwoty odstępnego. Werder Brema twardo domagał się około 15 milionów euro za jednego ze swoich najważniejszych graczy, co okazało się barierą nie do przejścia.
Fiasko negocjacji i niepewna przyszłość na Weserstadion
Impas w rozmowach sprawia, że szanse na pozostanie Duńczyka w Bremie znacząco wzrosły, choć jego odejście przed zamknięciem letniego okna transferowego wciąż nie jest wykluczone. Według medialnych doniesień pomocnik pozostaje otwarty na przenosiny do Premier League, jeśli pojawi się odpowiednia oferta. Werder znajduje się w komfortowej sytuacji negocjacyjnej, ponieważ Stage był kluczową postacią drużyny w trudnym sezonie 2025/26, zdobywając dziesięć bramek i notując dwie asysty w 29 występach ligowych.
Władze Werderu Brema podkreślają, że rozważą sprzedaż swojego lidera tylko w przypadku otrzymania wyjątkowo wysokiej propozycji finansowej. Mimo ogólnej potrzeby generowania przychodów ze sprzedaży zawodników, sportowa wartość Stage i jego wpływ na grę zespołu sprawiają, że klub nie zamierza oddawać go za bezcen. Obecnie wszystko wskazuje na to, że pomocnik rozpocznie kolejną kampanię w barwach dotychczasowego pracodawcy, chyba że do gry wkroczy zasobny klub z Anglii.
