Turniej ATP Masters 1000 w Monte Carlo zmierza ku końcowi, a sobotnie wydarzenia na kortach w Monako zdominowały nagłówki światowych mediów. Carlos Alcaraz i Jannik Sinner stworzyli wymarzony finał, który rozstrzygnie losy pierwszego miejsca w rankingu ATP. Hiszpan pokonał reprezentanta gospodarzy, Valentina Vacherota, wynikiem 6:4, 6:4, by stanąć przed szansą obrony pozycji lidera w bezpośrednim starciu z najgroźniejszym rywalem.
Jannik Sinner awansował do finału po bezwzględnym zwycięstwie nad Alexandrem Zverevem, wygrywając 6:1, 6:4. Niemiec, który przegrał z Włochem już osiem kolejnych spotkań, w trakcie meczu nie potrafił ukryć frustracji. Kamery i mikrofony wychwyciły, jak trzykrotny finalista turniejów wielkoszlemowych zwraca się do swojego sztabu w języku rosyjskim. „Nie wiem, jak z nim grać” – rzucił bezradnie Zverev, co idealnie podsumowało przebieg jednostronnego widowiska.
Bitwa o numer jeden i plotki o nowym trenerze
Stawka niedzielnego finału jest ogromna, ponieważ zwycięzca zasiądzie na szczycie światowego rankingu. Alcaraz przyznaje, że walka o numer jeden czyni ten mecz wyjątkowym, podczas gdy Sinner twierdzi, że nie ma nic do stracenia. Włoch podkreśla, że to właśnie dla takich spotkań trenuje każdego dnia. Emocje podgrzewają doniesienia o Juanie Carlosie Ferrero, byłym trenerze Alcaraza, który zaprzeczył jednak plotkom o rzekomym nawiązaniu współpracy z Sinnerem, choć przyznał, że rozmawia z innymi zawodnikami.
Po zakończeniu zmagań w Monte Carlo tenisowa elita przeniesie się do Barcelony i Monachium, gdzie Zverev wystąpi z najwyższym numerem rozstawienia. W tym samym czasie w Stuttgarcie do gry wkroczy Iga Świątek. Polska liderka rankingu WTA znalazła się w tej samej połowie drabinki co Jelena Rybakina oraz Alex Eala. Losowanie potwierdziło, że kibiców czeka intensywny tydzień na europejskich mączkach, a w Barcelonie w tej samej części turnieju co Alcaraz zagra Jack Draper.
