Atletico Madryt wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Jacka Grealisha, 30-letniego skrzydłowego Manchesteru City. Jak donoszą media, hiszpański klub dołączył do walki, w której uczestniczą już Aston Villa oraz Everton. Piłkarz, który stracił uznanie w oczach sztabu na Etihad Stadium, może szukać nowej drogi rozwoju właśnie w stolicy Hiszpanii pod okiem wymagającego trenera.
Diego Simeone ma być wielkim zwolennikiem talentu Anglika, ceniąc szczególnie jego etykę pracy, umiejętność pressingu oraz dyscyplinę taktyczną. Te cechy idealnie wpisują się w filozofię gry Atletico Madryt. Transfer nie będzie jednak prosty, ponieważ madrytczycy wzmocnili już ofensywę takimi graczami jak Lee Kang-in, a w kadrze są też Alex Baena, Thiago Almada i Ademola Lookman. Grealish musiałby prawdopodobnie zaakceptować rolę zawodnika rotacyjnego w tak szerokim składzie.
Powrót do korzeni czy hiszpańska przygoda
Sytuacja zawodnika jest skomplikowana po frustrującym roku naznaczonym poważną kontuzją stopy podczas wypożyczenia do Evertonu. Choć Grealish wrócił do treningów i szlifuje formę z RCD Mallorca, został pominięty przy ustalaniu składu na przedsezonowe tournee Manchesteru City. David Moyes chętnie widziałby go ponownie w Evertonie, licząc na powtórkę dobrej formy z pierwszej połowy zeszłego sezonu, gdy zawodnik zanotował dwa gole i sześć asyst.
Równocześnie Aston Villa rozważa emocjonalny powrót swojego byłego kapitana, który rozegrał w barwach klubu z Birmingham 213 spotkań. Unai Emery widzi w nim następcę odchodzących graczy, takich jak Leon Bailey czy Morgan Rogers. Wszystkie zainteresowane strony są gotowe zaoferować Grealishowi kontrakt wart od 17 do 21 milionów funtów rocznie. Ostateczna decyzja o wyborze nowego pracodawcy będzie należeć do samego piłkarza, o ile kluby porozumieją się z Manchesterem City.
