Roma wyrasta na jednego z głównych graczy w walce o podpisy Endricka oraz Franco Mastantuono, którzy mogą opuścić Real Madryt. Jak donoszą media, Gian Piero Gasperini wyraźnie poprosił o dwóch kolejnych napastników, mimo że do zespołu dołączył niedawno Santiago Castro.
Według informacji Alfredo Pedulli, rzymski klub obserwuje Brazylijczyka od miesiąca, ale natychmiastowy atak na rynku transferowym jest mało prawdopodobny. Priorytetem pozostaje wzmocnienie lewego skrzydła, gdzie główną opcją jest Antonio Nusa. Dopiero po domknięciu tej luki klub zajmie się drugą stroną boiska. Sytuację komplikuje niejasna przyszłość Matiasa Soulé, który przez całe lato znajduje się na liście transferowej, lecz wciąż nie opuścił stolicy Włoch, co bezpośrednio wpływa na harmonogram dalszych ruchów kadrowych.
Walka o talenty i wątpliwości taktyczne
W wyścigu o Mastantuono Roma musi mierzyć się z konkurencją ze strony Fiorentiny. W przypadku Endricka, którego wycenia się na 45-50 milionów euro, sytuacja jest bardziej złożona. Choć w zeszłym roku w barwach Olympique Lyon zdobył 8 bramek i zaliczył 8 asyst w 21 meczach, w Rzymie pojawiają się pewne obawy taktyczne. 20-latek nie jest typowym skrzydłowym ani klasyczną dziesiątką, najlepiej czując się w roli fałszywej dziewiątki.
Charakterystyka zawodnika budzi dyskusje, gdyż jest on zbliżony profilem do Donyella Malena i Santiago Castro. Istnieje szansa na definitywny wykup, ponieważ gracz od dłuższego czasu pozostaje pod kontrolą Realu Madryt bez wyraźnego przeskoku na wyższy poziom. Eksperci ostrzegają jednak, że formuła wypożyczenia bez opcji pierwokupu to broń obosieczna, która służy głównie ogrywaniu młodzieży dla innych potęg. Jeśli Roma nie zdoła zapewnić sobie pełnych praw do zawodnika, powinna rozważyć poszukiwania w innym miejscu, by nie stać się jedynie przystankiem w rozwoju cudzych talentów.
