West Ham United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Troya Parrotta, 24-letniego napastnika AZ Alkmaar. Jak donoszą media, londyński klub jest gotowy rzucić wyzwanie europejskim markom, aby sprowadzić bramkostrzelnego zawodnika z powrotem do stolicy Anglii.
Według informacji Sky Sports, ekipa prowadzona przez Nuno Espirito Santo dołączyła do walki, w której uczestniczą już Real Betis oraz Ajax. Zainteresowanie reprezentantem Irlandii nie jest przypadkowe, ponieważ ma on za sobą najbardziej produktywny czas w seniorskiej karierze. W barwach holenderskiego zespołu Parrott zanotował aż 31 trafień i 12 asyst w 48 występach we wszystkich rozgrywkach, co czyni go jednym z najbardziej pożądanych napastników na rynku transferowym w tym oknie.
Wielki powrót do Londynu i walka o miliony
Sytuacja w ataku West Ham United pozostaje niepewna, zwłaszcza że przyszłość Niclasa Fullkruga w klubie stoi pod znakiem zapytania. Sprowadzenie Parrotta ma nie tylko zwiększyć głębię składu, ale przede wszystkim zagwarantować regularne zdobywanie bramek. Choć Ajax wzmocnił już ofensywę takimi nazwiskami jak Marcos Leonardo czy Tolu Arokodare, a Real Betis szuka konkurencji dla Cucho Hernandeza, to właśnie finansowa potęga Premier League może okazać się decydująca w negocjacjach z AZ Alkmaar.
Zadanie nie będzie jednak proste, ponieważ były zawodnik Tottenhamu Hotspur ma wciąż ważny kontrakt przez kolejne trzy lata. Oznacza to, że każdy chętny musi liczyć się z koniecznością wyłożenia sporej kwoty odstępnego. Dla Parrotta, który w Holandii odbudował swoją reputację po odejściu z północnego Londynu, przenosiny do West Hamu byłyby kolejnym krokiem w karierze. Ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie tego transferu zapadną w ostatnich tygodniach letniego okna.
