Carlos Alcaraz pojawił się na finale piłkarskich mistrzostw świata w New Jersey, ale to nie jego obecność na murawie MetLife Stadium wywołała największe poruszenie. Uwagę fanów tenisa przykuł usztywniacz na prawym nadgarstku zawodnika. Hiszpan, który wniósł trofeum na boisko przed meczem Hiszpanii z Argentyną, wciąż zmaga się ze skutkami urazu odniesionego w kwietniu.
Sytuacja zdrowotna Alcaraza staje się coraz bardziej niepokojąca w kontekście zbliżającego się US Open. Kontuzja nadgarstka z turnieju w Barcelonie okazała się na tyle poważna, że zmusiła go już do rezygnacji z udziału w Roland Garros oraz Wimbledonie. Choć pojawiały się głosy o możliwym powrocie na Cincinnati Open, gdzie Hiszpan ma bronić tytułu, najnowsze nagrania sugerują, że do pełnej sprawności meczowej wciąż brakuje mu bardzo dużo. Fakt, że zawodnik potrzebuje wsparcia medycznego nawet podczas codziennych aktywności, stawia pod znakiem zapytania jego występ w ostatnim turnieju wielkoszlemowym sezonu 2026.
Ostrzeżenie od rywala z kortu
Głos w sprawie problemów Hiszpana zabrał Thanasi Kokkinakis, który sam wielokrotnie zmagał się z przerwami w karierze. Australijczyk przestrzega młodszego kolegę przed zbyt szybkim powrotem do rywalizacji, podkreślając specyfikę tego typu urazów. „Kontuzje nadgarstka są trudne i mogą być najgorszymi dla tenisisty. Wszyscy chcemy wracać jak najszybciej, ale trzeba uważać, żeby nie przyspieszać tego procesu” – przyznał Kokkinakis w rozmowie z Tennis365. Jego zdaniem pośpiech może mieć fatalne skutki dla dalszej części sezonu.
Mimo problemów zdrowotnych, Alcaraz wciąż jest stawiany w jednym rzędzie z największymi legendami dyscypliny. Kokkinakis porównał go do słynnej „Wielkiej Trójki”, zauważając, że poziom prezentowany przez Hiszpana i Jannika Sinnera nie odbiega od tego, co pokazywali Federer, Nadal czy Djokovic. „Nie uważam, żeby dawna Wielka Trójka była lepsza od tej dwójki, którą mamy teraz. To, co robią Alcaraz i Sinner, jest niesamowite” – dodał Australijczyk. Czas ucieka, a zegar przed US Open tyka nieubłaganie, pozostawiając fanów w niepewności co do formy ich idola.
