Dramat gwiazdy Athletic Club. Inaki Williams szczerze o cierpieniu brata

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
16 lutego 2026 15:17
Dramat gwiazdy Athletic Club. Inaki Williams szczerze o cierpieniu brata
Źródło: football-espana.net

Nico Williams przechodzi przez niezwykle trudny czas w swojej karierze. Kontuzja skutecznie uniemożliwia mu złapanie odpowiedniego rytmu przed nadchodzącymi mistrzostwami świata.

Skrzydłowy Athletic Club od września zmaga się z bolesną pubalgią, co drastycznie wpłynęło na jego statystyki. W 26 występach we wszystkich rozgrywkach zdołał wypracować zaledwie siedem bramek. Inaki Williams przyznał w rozmowie z Cadena SER, że jego młodszy brat czuje się fatalnie przez nawracający dyskomfort. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że zawodnik wychodzi na prostą, ostatnie dni przyniosły bolesne rozczarowanie i wymusiły wykonanie kilku kroków wstecz w procesie powrotu do pełnej sprawności.

Sytuacja Nico przypomina problemy, z którymi we wrześniu mierzył się Lamine Yamal. Gwiazdor Barcelony uporał się już z dolegliwościami, jednak reprezentant ekipy z Bilbao wciąż cierpi. Jego powrót do gry w ciągu najbliższych dwóch lub trzech tygodni jest mało prawdopodobny, co stawia pod znakiem zapytania jego występ w przyszłomiesięcznym meczu La Finalissima. Inaki podkreśla, że specyfika urazu spojenia łonowego sprawia, iż jednego dnia piłkarz czuje się świetnie, by kolejnego znów zmagać się z ogromnym bólem.

Mimo trudnej sytuacji obaj bracia wierzą, że Nico zdoła wyleczyć uraz przed wylotem na turniej do Ameryki Północnej. Obecny terminarz Athletic Club sprzyja cierpliwości, ponieważ mecze rozgrywane raz w tygodniu pozwalają na stosowanie leczenia zachowawczego. Sztab medyczny zamierza dawkować obciążenia tak, aby młody zawodnik mógł regenerować się w dni powszednie i próbować swoich sił w rywalizacji ligowej podczas weekendów. Kluczowe będzie teraz przetrwanie najbliższych tygodni bez kolejnych komplikacji zdrowotnych.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!