Sytuacja kadrowa Realu Madryt przed wyjazdem do Galicji jest dramatyczna. Alvaro Arbeloa musi radzić sobie bez największych gwiazd, które w poszukiwaniu diagnozy opuściły Hiszpanię. Kylian Mbappe poleciał do Paryża, a Jude Bellingham udał się do Londynu.
Kylian Mbappe zmaga się ze skręceniem kolana, choć pojawiają się niepokojące doniesienia o możliwym uszkodzeniu więzadeł. W Valdebebas panuje optymizm dotyczący jego powrotu na rewanż z Manchesterem City 17 marca, ale francuskie media sugerują nawet wielomiesięczną przerwę. Alvaro Arbeloa podkreśla, że rozmawia z napastnikiem codziennie i monitoruje jego stan. Proces regeneracji postępuje, a zawodnik czuje się coraz lepiej, jednak klubowi lekarze nadzorują każdą decyzję podejmowaną podczas konsultacji w Paryżu.
Szpital w Madrycie i trudne decyzje trenera
Lista nieobecnych przed meczem z Celtą Vigo jest długa i obejmuje takie nazwiska jak Militao, Rodrygo, Ceballos oraz Alaba. Dodatkowo za kartki pauzują Huijsen, Carreras i Mastantuono. Arbeloa przyznał otwarcie, że bierze na siebie odpowiedzialność za małą liczbę minut Brahima Diaza. Marokańczyk po powrocie z Pucharu Narodów Afryki rozegrał tylko 166 minut, mimo że trenuje wzorowo. Szkoleniowiec zapowiedział, że musi wycisnąć z tego zawodnika znacznie więcej, bo jego obecny wkład nie odzwierciedla skali talentu.
Trener stanął również w obronie młodych graczy, Huijsena i Mastantuono, którzy mierzą się z falą krytyki. Porównał ich sytuację do początków Viniciusa w Madrycie, apelując o cierpliwość i wyrozumiałość fanów. Arbeloa zaznaczył, że błędy są nieuniknione w tak wymagającym klubie, ale obaj zawodnicy mają jego pełne zaufanie. Real Madryt zmierzy się z Celtą w piątek o 21:00, mając szansę na zmniejszenie straty do Barcelony do zaledwie jednego punktu przed meczem Dumy Katalonii z Athletic Club.
