Grigor Dimitrow wyrasta na jednego z najciekawszych rywali Carlosa Alcaraza w nadchodzącym starciu w Indian Wells. Bułgar otwarcie zapowiada, że zamierza mocno nacisnąć na lidera światowego rankingu. Jak donoszą media, doświadczony tenisista ma konkretny plan na sobotni pojedynek.
W pierwszej rundzie turnieju w Indian Wells Dimitrow pokonał Terence'a Atmane 6:4, 5:7, 6:4. To zwycięstwo ma dla niego ogromne znaczenie, ponieważ przerwało czarną serię czterech porażek z rzędu. Bułgar nie wygrał meczu od początku stycznia, kiedy to triumfował w Brisbane. Teraz 34-letni zawodnik, zajmujący obecnie 42. miejsce w rankingu ATP, zmierzy się z siedmiokrotnym mistrzem wielkoszlemowym, który jest w życiowej formie i kontynuuje serię dwunastu wygranych spotkań po sukcesach w Doha i Australian Open.
Ryzykowna strategia na mistrza
Dimitrow w rozmowie z Tennis Channel przyznał, że uwielbia patrzeć na grę Alcaraza, ale na korcie nie zamierza mu odpuszczać. Bułgar chce zrobić coś nowego i interesującego, co mogłoby wytrącić Hiszpana z rytmu i postawić go w niekomfortowej sytuacji. Tenisista wierzy, że jeśli ograniczy liczbę błędów i wykona odpowiednie ruchy, może osiągnąć korzystny wynik. Bilans bezpośrednich starć wynosi 2-4 na korzyść Alcaraza, jednak Dimitrow potrafił już wygrywać z nim w Szanghaju oraz Miami, co daje mu nadzieję na sprawienie niespodzianki.
Ostatnie spotkanie tych zawodników w Indian Wells zakończyło się bolesną porażką Dimitrowa, który uległ Hiszpanowi 1:6, 1:6. Alcaraz, triumfator tego turnieju z lat 2023 i 2024, wydaje się być faworytem, ale Bułgar zapowiada pełne skupienie i walkę o każdą piłkę. Dimitrow niedawno odświeżył swój sztab szkoleniowy, zapraszając do współpracy dwie byłe gwiazdy ATP, co ma pomóc mu w powrocie na szczyt. Sobotni mecz pokaże, czy nowa strategia i mentalność wystarczą, by zatrzymać rozpędzonego lidera światowych list.
