Lucas Chevalier przeżywa trudne chwile po letnim transferze do Paris Saint-Germain. Bramkarz stracił miejsce w składzie, co wywołało stanowczą reakcję selekcjonera Didiera Deschampsa.
Francuz trafił do stolicy jako następca Gianluigiego Donnarummy, który odszedł do Manchester City po sukcesach w Champions League. Presja związana z wejściem w buty Włocha okazała się jednak zbyt duża. Chevalier nie przekonał do siebie sztabu szkoleniowego i wylądował na ławce rezerwowych. Nie wystąpił w trzech ostatnich meczach Ligue 1, a w kluczowym starciu fazy ligowej Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle United Luis Enrique postawił na Matveya Safonova. Obecnie golkiper pełni jedynie rolę zmiennika.
Sytuacja ta mocno komplikuje pozycję zawodnika w kontekście wyjazdu na mistrzostwa świata. Didier Deschamps podczas losowania Ligi Narodów w Brukseli przyznał wprost, że obecne położenie gracza nie jest korzystne ani dla samego zainteresowanego, ani dla drużyny narodowej. Selekcjoner podkreślił, że ostateczne decyzje personalne w klubie podejmuje Luis Enrique. Liczy jednak na pozytywny zwrot akcji, który pozwoliłby Chevalierowi odzyskać rytm meczowy i zaufanie, jakie wypracował sobie jeszcze przed transferem z macierzystego Lille OSC.
Problemy Chevaliera oraz słabsza forma Brice’a Samby w Stade Rennais i Alphonse’a Areoli w West Ham United zmuszają sztab do szukania alternatyw. Deschamps potwierdził, że obserwuje nowych kandydatów, takich jak Jean Butez z Como oraz Robin Risser z RC Lens. Trener zaznaczył, że pozycja bramkarza jest specyficzna i wymaga głębokiej analizy. Choć obaj zawodnicy zbierają dobre recenzje, kluczowym czynnikiem przy powołaniach pozostanie doświadczenie, które selekcjoner bierze pod uwagę w pierwszej kolejności przed podjęciem ostatecznych decyzji.
