Everton oficjalnie zapukał do drzwi Marsylii, aby wybadać grunt pod transfer Timothy’ego Weaha. Jak donosi dziennikarz Rudy Galetti, klub z Merseyside złożył zapytanie o 26-letniego reprezentanta Stanów Zjednoczonych. David Moyes planuje gruntowne wzmocnienie prawego skrzydła przed nadchodzącymi rozgrywkami, a wszechstronny Amerykanin ma być odpowiedzią na braki kadrowe, które obnażył ostatni sezon.
Sytuacja kadrowa Evertonu w minionej kampanii była na tyle trudna, że na prawej obronie musiał występować Jake O’Brien. Choć zawodnik ten wywiązał się ze swoich zadań, jego obecność w tej strefie boiska znacząco ograniczała potencjał ofensywny zespołu. Weah, który w barwach Marsylii rozegrał 41 spotkań i miał udział przy siedmiu bramkach, jest postrzegany jako idealne rozwiązanie ze względu na swoją szybkość i rzadką umiejętność gry na każdej pozycji wzdłuż bocznej linii.
Marsylia stawia twarde warunki za swojego defensora
Sprowadzenie Amerykanina nie będzie jednak proste, ponieważ Marsylia dopiero co wykupiła go na stałe, korzystając z klauzuli obowiązku zakupu. Francuski klub traktuje Weaha jako istotny element długofalowego projektu i nie planuje jego sprzedaży. Rudy Galetti sugeruje jednak, że tylko oferta o znacznej wartości mogłaby skłonić działaczy z Ligue 1 do podjęcia negocjacji. Everton rozważał ten ruch już zimą, ale teraz zainteresowanie przeszło w fazę konkretnych zapytań.
Timothy Weah to piłkarz o ogromnym doświadczeniu zebranym w czołowych europejskich markach. Swoje umiejętności szlifował w akademii Paris Saint-Germain, a później występował w Celticu, Lille, Juventusie oraz Marsylii. Taka przeszłość potwierdza jego zdolność do adaptacji w różnych systemach taktycznych, co jest kluczowe dla Davida Moyesa. Ostateczna decyzja o złożeniu formalnej oferty zależy od wyceny Francuzów oraz chęci samego zawodnika na przenosiny do Premier League.
