Dallas Mavericks mogą nie wymienić Kyriego Irvinga przed transferowym deadline’em. Tim MacMahon z ESPN uważa, że klub może zatrzymać go, jeśli będzie walczył o play-in albo uzna, że jego współpraca z Cooperem Flaggiem pomoże młodemu gwiazdorowi.
Wokół przyszłości Irvinga pojawiły się spekulacje związane z 15-letnią różnicą wieku między nim a Flaggiem – skrzydłowy ma 19 lat, podczas gdy Irving już 34. Dallas konsekwentnie odpierało zakusy rywali poza sezonem, ale inne zespoły nadal obserwują, czy klub zmieni stanowisko przed 11 lutego, czyli ostatecznym terminem wymian. MacMahon przyznał, że przed startem rozgrywek uważał transfer obrońcy za prawdopodobny, choć nie był co do tego mocno przekonany.
Walka o play-in może zmienić plany Dallas
MacMahon ocenił jednak, że im lepiej poznaje zespół, tym trudniej wyobrazić mu sobie odejście Irvinga. Zaznaczył wprawdzie, że zainteresowanie zawodnikiem na rynku będzie duże, ale jeśli Dallas zachowa szanse na walkę o miejsce w play-in, rozstanie z nim może okazać się trudne.
„Jeśli będą mieli szansę walczyć o miejsce w play-in, myślę, że bardzo trudno będzie oddać Kyriego” — powiedział MacMahon w podcaście „Brian Windhorst and the Hoop Collective”. Zwrócił też uwagę na to, ile Irving znaczy dla szatni, oraz na to, jak dobrze współpracuje z Flaggiem. Na parkiecie obaj znakomicie do siebie pasują. Dodał, że ważne mecze w marcu i kwietniu mogą pomóc w rozwoju młodej gwiazdy.
Irving ma w kontrakcie opcję zawodnika na kolejny sezon, dlatego Mavericks nie muszą podejmować decyzji przed trade deadline. MacMahon uważa, że klub i koszykarz mogą wspólnie ustalić dalsze kroki dopiero latem, zamiast decydować się na transfer teraz albo dopuszczać do jego odejścia przed zamknięciem okna.
Irving niemal bezproblemowo wrócił po kontuzji więzadła krzyżowego przedniego i rozpoczął sezon w Dallas, zdobywając średnio 21,4 punktu, notując 3,4 zbiórki oraz 4,8 asysty w 28 minut na mecz. Mavericks mają bilans 4–2, a Flagg osiąga średnio 26,8 punktu, 6 zbiórek i 6,6 asysty.