Sezon 2025/2026 dobiegł końca, a Jagiellonia Białystok żegna aż sześciu zawodników — i choć wygaśnięcie kontraktów oraz wypożyczeń to w futbolu norma, w tym przypadku zmiany mogą okazać się znacznie głębsze, niż wskazuje sama lista odejść.
Jagiellonia Białystok potwierdziła we wtorek rano, że wraz z końcem sezonu kończy współpracę z sześcioma zawodnikami, którym kończą się kontrakty. Na liście pożegnań znaleźli się Alex Pozo, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik, Matias Nahuel Leiva, Miłosz Piekutowski i Samed Baždar opuszczają klub, choć zmiany w Białymstoku mogą okazać się znacznie głębsze, niż wskazuje sama lista odejść.
Największy dorobek spośród odchodzących piłkarzy ma na koncie Alex Pozo, który przez cały miniony sezon zaliczył 48 meczów, strzelił 2 gole i dołożył 7 asyst — statystyki imponujące, szczególnie w kontekście roli, jaką pełnił w zespole. Wraz z nim klub opuszcza Bartłomiej Wdowik, lewy obrońca wypożyczony z portugalskiej Bragi, który w trakcie swojego drugiego pobytu w Białymstoku rozegrał 43 spotkania i zaliczył 4 asysty. To dwie najbardziej eksploatowane postacie spośród odchodzących.
Znacznie skromniejszy bilans prezentuje Andy Pelmard — reprezentant Madagaskaru dołączył do drużyny na początku września ubiegłego roku i w ciągu 22 oficjalnych występów zanotował jedną asystę. Podobny wkład wniósł Samed Baždar, który zdążył jednak wpisać się na listę strzelców trzykrotnie w 16 meczach, zanim jego kontrakt wygasł po zakończeniu rundy wiosennej.
Rundę wiosenną przepracował w barwach Jagiellonii także Matias Nahuel Leiva — w 15 meczach zaliczył jedną asystę. Zestawienie zamknięć zamyka Miłosz Piekutowski, wychowanek klubu, dla którego sezon 2025/2026 był pierwszym na poziomie Ekstraklasy i europejskich pucharów. Bramkarz wystąpił w 8 meczach i zachował jedno czyste konto.
Odejście sześciu zawodników to niekoniecznie koniec kadrowych turbulencji w Białymstoku. Coraz głośniej mówi się o możliwym odejściu trenera Adriana Siemieńca, który miał otrzymać propozycję prowadzenia klubu w Belgii. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, Jagiellonia stanie przed koniecznością nie tylko przebudowy składu, ale i gruntownej zmiany w sztabie szkoleniowym. Na razie jednak żadna oficjalna informacja w tej sprawie nie została podana do publicznej wiadomości.
