Przyszłość Mikaela Ishaka w Lechu Poznań pozostaje otwarta, ale sam napastnik nie pozostawił większych wątpliwości co do swojego nastawienia. Szwed przyznał, że dobrze czuje się w klubie i nie widzi obecnie potrzeby zmiany otoczenia.
Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, dlatego temat dalszej współpracy będzie w najbliższych miesiącach coraz ważniejszy. Ishak nie mówi jednak o odejściu. Wręcz przeciwnie.
– Wszyscy wiedzą, że jestem tu bardzo szczęśliwy, a moja rodzina czuje się tu bardzo dobrze. Nie ma powodu, żebym coś zmieniał – powiedział w rozmowie z KKSLech.com.
Napastnik dodał, że spodziewa się rozmów z klubem na temat przyszłości. Zaznaczył też, że jeśli obie strony będą chciały kontynuować współpracę, takie rozwiązanie może być satysfakcjonujące dla wszystkich.
To istotne, bo Ishak od dawna ma w Poznaniu wyjątkową pozycję. W barwach Lecha rozegrał 231 spotkań, zdobył 124 bramki i zanotował 36 asyst. W tym czasie klub trzykrotnie sięgał po mistrzostwo Polski.
Obecny sezon nie jest dla niego najłatwiejszy. Drobne urazy sprawiały, że nie zawsze był w pełni dyspozycji, ale przerwa reprezentacyjna daje mu dodatkowy czas na dojście do optymalnej formy. W marcu Szwed skończy 34 lata, więc Lech prędzej czy później będzie musiał myśleć także o przyszłości pozycji napastnika.

