Tomasz Hajto bardzo ostro zareagował na wypowiedź Andrzeja Dawidziuka o bramkarzach reprezentacji Polski. Były kadrowicz uznał, że trener bramkarzy publicznie zdyskredytował Marcina Bułkę, Mateusza Kochalskiego i Sławomira Abramowicza. Na antenie Polsatu Sport padły wyjątkowo mocne słowa.
Andrzej Dawidziuk mówił o sytuacji w bramce reprezentacji i zwrócił uwagę na małe doświadczenie obecnej trójki w seniorskiej kadrze.
„Każdy z zawodników jest przede wszystkim z deficytem doświadczenia reprezentacyjnego”.
Takie postawienie sprawy rozwścieczyło Tomasza Hajtę.
„Ja po konferencji prasowej bym go zwolnił. Jakbym był bramkarzem, to Dawidziukowi bym ręki nie podał na tym zgrupowaniu”.
Były reprezentant Polski uznał, że w ten sposób Dawidziuk wrzucił Bułkę, Kochalskiego i Abramowicza do jednego worka i przedstawił ich przede wszystkim przez pryzmat braku doświadczenia.
Hajto poszedł jeszcze dalej i zakwestionował również sposób oceniania bramkarzy przez trenera kadry.
„Chciałbym, żeby trener, który mnie ocenia, grał na jakimś poziomie. A my rozmawiamy o trenerze bramkarzy, który sam nie grał w piłkę”.
Hajto zarzucił też Dawidziukowi zbyt sztywne podejście do hierarchii oraz brak jasnego pomysłu na wybór bramkarzy. Padły również słowa o osobach zachowujących się tak, jakby miały „dożywotnią pracę w PZPN”.
Przypominamy, że trwa wrześniowo-październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni rozegrają w tym czasie cztery mecze Ligi Narodów. 25 września podejmą Bośnię i Hercegowinę, trzy dni później zagrają na wyjeździe ze Szwecją, 2 października zmierzą się u siebie z Rumunią, a 5 października ponownie zagrają z Bośnią i Hercegowiną, tym razem na wyjeździe. Wszystkie spotkania rozpoczną się o godz. 20:45.

