Paris Saint-Germain odzyskało fotel lidera Ligue 1 po pewnym zwycięstwie 4:0 nad OGC Nice. Drużyna ze stolicy wykorzystała potknięcie RC Lens i zdominowała rywali na ich własnym terenie. Gospodarze kończyli mecz w osłabieniu, co tylko przypieczętowało ich drugą z rzędu domową klęskę w takim samym stosunku bramkowym.
W pierwszej połowie najwięcej problemów defensywie Nicei sprawiał Khvicha Kvaratskhelia. Gruzin swobodnie poruszał się między liniami i kilkukrotnie stawał przed szansą na zdobycie bramki, jednak dwukrotnie na drodze stanął mu Juma Bah. Wynik otworzył dopiero Nuno Mendes, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Morgana Sansona po strzale Désiré Doué. PSG zeszło na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem, choć Nicea miała swoje okazje po dośrodkowaniach Jonathana Claussa.
Nadzieje gospodarzy na korzystny rezultat prysły tuż po wznowieniu gry, gdy Doué podwyższył na 2:0. Sytuacja Nicei stała się krytyczna, kiedy Youssouf Ndayishimiye otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul na Lee Kang-inie. Grające w przewadze PSG kontrolowało przebieg spotkania, a trener mógł pozwolić sobie na rotacje w ataku. Mimo zmian goście nie zwalniali tempa, co przyniosło kolejne trafienia w końcowej fazie tego jednostronnego widowiska.
Trzeciego gola strzelił Dro, dla którego było to pierwsze profesjonalne trafienie w oficjalnym meczu. Wynik ustalił Warren Zaire-Emery po kuriozalnej sytuacji, w której piłka odbiła się od niego po nieudanej próbie wybicia przez Claussa i wpadła do siatki obok bezradnego Yehvanna Dioufa. Podczas gdy PSG świętuje powrót na szczyt tabeli, Nicea musi poważnie obawiać się o ligowy byt, zwłaszcza po zwycięstwie AJ Auxerre, które pogorszyło ich sytuację.
