„Ci, którzy myślą, że będę miły, są w błędzie”. Nowy trener Marsylii przerywa milczenie

Jarosław ZającJarosław Zając
15 lipca 2026 16:40
„Ci, którzy myślą, że będę miły, są w błędzie”. Nowy trener Marsylii przerywa milczenie
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Marsylia oficjalnie rozpoczęła nową erę pod wodzą Bruno Genesio. Doświadczony szkoleniowiec, który zastąpił Habiba Beye, stanął przed dziennikarzami, by nakreślić plan ratunkowy dla klubu pogrążonego w chaosie po fatalnym sezonie.

Nowy trener Marsylii od razu zaznaczył swoje terytorium, wysyłając jasny sygnał do szatni i otoczenia zespołu. Po roku pełnym protestów kibiców, odejściu prezesa Pablo Longorii i zwolnieniu Roberto de Zerbiego, klub potrzebuje twardej ręki. Genesio, znany z pracy w Lille, Rennes i Lyon, nie zamierza być jedynie obserwatorem wydarzeń. „Ci, którzy myślą, że będę miły przez cały czas, uprzejmy dla ludzi, będą w błędzie” – zadeklarował stanowczo Francuz podczas swojej pierwszej konferencji prasowej.

Pragmatyzm w cieniu finansowych ograniczeń

Sytuacja w Marsylii jest skomplikowana nie tylko sportowo, ale i finansowo. Klub został ukarany grzywną w wysokości 10 milionów euro, a organ kontrolny DNCG nałożył limity na wynagrodzenia zawodników. Genesio musi budować zespół, wiedząc, że konieczna jest sprzedaż graczy. Szkoleniowiec podkreśla jednak, że kluczem będzie adaptacja do posiadanych zasobów. Chce drużyny proaktywnej w odbiorze piłki, która jednocześnie zachowa dużą swobodę w fazie ataku, szanując przy tym wypracowane wcześniej fundamenty.

Praca na Stade Velodrome wiąże się z ogromną presją, o czym Genesio doskonale wie. „Zwycięstwo tutaj nie jest tym samym, co zwycięstwa w innych klubach. To samo dotyczy porażek, taki jest kontekst wokół tego miejsca” – przyznał trener. Odniósł się również do opinii, że trzeba być szaleńcem, by prowadzić Marsylię. Jego zdaniem kluczowe jest zachowanie zimnej krwi w trudnych momentach i wprowadzenie spokoju wewnątrz struktur klubu, by właściwie wykorzystywać energię i pasję kibiców.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!