Tommy Paul wprawił nowojorską publiczność w osłupienie, popisując się zagraniem, które już teraz okrzyknięto mianem akcji turnieju. Amerykanin w starciu z Dino Prizmicem posłał piłkę obok słupka siatki, wykazując się przy tym nieprawdopodobną sprawnością fizyczną. To uderzenie stało się punktem wyjścia do poważnej dyskusji nad zmianą przepisów w cyklach ATP i WTA.
W najnowszym odcinku podcastu „Nothing Major” John Isner nie szczędził pochwał pod adresem swojego rodaka, nazywając jego wyczyn najlepszym strzałem tegorocznego US Open. 41-latek zwrócił uwagę na techniczny aspekt tej akcji, podkreślając, że Paul zmieścił piłkę obok słupka przeznaczonego wyłącznie do gry pojedynczej. „Myślę, że wszyscy możemy się zgodzić, że ten ślizgający się forehand wokół słupka to strzał turnieju” – przyznał Isner, zauważając, że na wielu innych turniejach takie zagranie byłoby niemożliwe przez brak odpowiedniej infrastruktury.
Rewolucja na horyzoncie? Eksperci chcą zmian w konstrukcji siatek
Głos w sprawie zabrał również Steve Johnson, były 21. zawodnik rankingu ATP, który domaga się od organizatorów wielkich imprez radykalnego kroku. Jego zdaniem turnieje powinny zrezygnować z szerokich siatek deblowych na rzecz węższych modeli, co otworzyłoby drogę do częstszych zagrań typu „around-the-net”. Johnson uważa, że takie rozwiązanie powinno obowiązywać nawet w meczach deblowych, aby dostarczyć kibicom więcej emocji i nieprzewidywalnych sytuacji.
„Chcę tego we wszystkich meczach singlowych na dużych imprezach. Dajcie nam siatkę tylko do singla. Szczerze mówiąc, chciałbym, aby grano z nimi także w deblu. Chcę widzieć więcej chaosu” – zadeklarował Johnson. Były tenisista zauważył, że choć zagranie Paula było ryzykowne ze względu na bliskość ławek zawodników, to Amerykanin jako wybitny atleta doskonale kontrolował swoje ciało. Paul po zdobyciu punktu niemal uderzył w krzesło sędziowskie i upadł na kort, ale szybko wstał, by celebrować sukces z wiwatującym tłumem.
Dyskusja o siatkach to tylko wierzchołek góry lodowej postulatów, jakie pojawiają się podczas tegorocznego US Open. Środowisko tenisowe coraz głośniej domaga się zmian w harmonogramie nocnych sesji, rezygnacji z systemu „let” przy serwisie oraz wprowadzenia lżejszych piłek, które miałyby ograniczyć plagę kontuzji ramion. Na ten moment to jednak popis Paula i wizja „chaosu” Johnsona najbardziej rozpalają wyobraźnię fanów tenisa na całym świecie.
