Wisła Kraków nie może czekać i już pracuje nad wzmocnieniami przed powrotem do Ekstraklasy. Zmiany mają pojawić się nie tylko w szeregach pierwszego zespołu, a w plotkach pojawia się jedno „gorące” nazwisko byłego reprezentanta Polski.
Mowa o Sławomirze Peszce — wiceprezesie Wieczystej Kraków, którego według doniesień Przeglądu Sportowego od zatrudnienia w Wiśle dzieli zaledwie krok. Nie wiadomo jednak, jaką funkcję miałby pełnić ani komu podlegać w strukturach klubu, bo stanowisko dyrektora sportowego pozostanie w rękach Vullneta Bashy.
Do sprawy odniósł się prezes Białej Gwiazdy Jarosław Królewski, który zdementował sam fakt prowadzenia rozmów. Zaprzeczył, by w ogóle kontaktował się z Peszką w tej kwestii, jednocześnie nie zamykając drzwi definitywnie. Klub wraca do Ekstraklasy z mnóstwem nieobsadzonych stanowisk, a prezes przyznał wprost: „U never know".
Cała sprawa nabiera innego wymiaru, spoglądając na jej szerszy kontekst. W środowisku coraz głośniej mówi się o tym, że udziały w Wiśle Kraków kupić ma Wojciech Kwiecień, a Peszko pełni obecnie rolę jego prawej ręki w Wieczystej. Jeśli ten scenariusz się zmaterializuje, były reprezentant Polski mógłby pojawić się przy Reymonta niejako razem z nowym inwestorem — nie jako samodzielny ruch kadrowy, lecz element znacznie większej układanki.
Zanim jednak dojdzie do jakichkolwiek ogłoszeń, obie strony muszą domknąć bieżący sezon. Według nieoficjalnych informacji Wieczysta nie zgłosi się do rozgrywek pierwszej ligi w kolejnej edycji. Wisła zyska nowego właściciela, a ewentualne dołączenie Peszki byłoby kolejnym krokiem — odległym w czasie i wciąż niepewnym. Nie wyklucza tego sam Królewski.
Nigdy nie rozmawiałem z SP o zatrudnieniu. To pokazuje jak blisko jest ("o krok"). Druga sprawa jest taka, że mamy mnóstwo stanowisk do obsadzenia, więc U never know.
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) May 11, 2026

